fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] P. Ł. Andrzejewski o zespole T. Grodzkiego ds. kontroli konstytucyjności prawa: Nawołują do nieposłuszeństwa konstytucji, odwołując się do obcych sił, nie zawsze kompetentnych

Jak dotąd opinie, które pochodzą od tego zespołu, a które zaprezentowała Pierwsza Prezes SN w uwagach do ustaw przywracających standard odpowiedzialności sędziom, nawołują do nieposłuszeństwa konstytucji, prawu, polskiemu systemowi kontroli poprawności funkcjonowania prawa, odwołując się do obcych sił, nie zawsze kompetentnych – akcentował Piotr Łukasz Andrzejewski, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Od wczoraj w Warszawie przebywa delegacja Komisji Weneckiej, w której składzie są eksperci z Bułgarii, Irlandii, Szwecji i Niemiec. Członkowie Komisji przyjechali do Polski na prośbę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w celu przygotowania opinii na temat nowelizacji ustaw sądowych, którą w grudniu uchwalił Sejm.

Zdaniem wielu ekspertów, Tomasz Grodzki nadużył w ten sposób kompetencji marszałka Senatu. Ponadto stworzył własny zespół doradców do spraw badania zgodności projektów ustaw z konstytucją.

– Mamy do czynienia przede wszystkim z oporem wobec funkcjonowania władzy ustawodawczej, bo to jest deklarowane. To są ci sami doradcy, którzy towarzyszyli Hannie Gronkiewicz-Waltz, kiedy funkcjonowała jako prezydent Warszawy. (…) Zakres tej wiedzy może być wykorzystany w sposób, który narusza konstytucję. Jak dotąd opinie, które pochodzą od tego zespołu, a które zaprezentowała Pierwsza Prezes SN w uwagach do ustaw przywracających standard odpowiedzialności sędziom, nawołują do nieposłuszeństwa konstytucji, prawu, polskiemu systemowi kontroli poprawności funkcjonowania prawa, odwołując się do obcych sił, nie zawsze kompetentnych – zaznaczył Piotr Łukasz Andrzejewski.

Polska konstytucja zakłada trójpodział władzy na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Władza ustawodawcza jest organem nadrzędnym, który stanowi prawo.

– Konstytucja jednoznacznie wprowadza zasadę podziału władz. Reprezentując samą doktrynę od Monteskiusza, od jego dzieła „O duchu praw”, która jest podstawą dzisiejszych konstytucji europejskich, ten podział władz mówi o ich oddzieleniu, ale nie o ich równości. Podział władz i panowanie prawa to jest zasada. Natomiast z samej doktryny podziału władz wynika, że sędziowie i urzędnicy – władza sędziowska i władza wykonawcza – powinni być jedynie ustami, jak mówił Monteskiusz, głoszącymi brzmienie ustaw i je stosującymi, a nie ich interpretatorami. Ta zasada podziału władz poddaje władzy sądowniczej władzę wykonawczą, zgodnie z prawem stanowionym przez władzę ustawodawczą jako reprezentację narodu, która jest nadrzędna – wyjaśnił wiceprzewodniczący Trybunału Stanu.

– Dzisiaj używa się bardzo wielu tez, które wprowadzają opinię publiczną w błąd, między innymi mówiąc o tym, że władza sądownicza może być niezależna od władzy ustawodawczej albo władza sądownicza może dowolnie interpretować prawo – dodał.

Nowelizacja wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

– Funkcjonariusz, który nie dopełnia lub przekracza swoje uprawnienia, popełnia przestępstwo i odpowiada przed sądem karnym. Można ustalić odpowiedzialność – oczywiście, jeśli jest zawiniona – przez sędziów, którzy łamią obowiązujący porządek prawny, natomiast te aktualne ustawy łagodzą tę odpowiedzialność do odpowiedzialności dyscyplinarnej i sięgają do wypróbowanych już wzorców, które są dobre we Francji, w Hiszpanii, w Niemczech, a tutaj podnosi się wielkie larum, że naruszają praworządność w Polsce. Ta legislacja zmierza do wyeliminowania stosowania zasady oportunizmu orzeczniczego, naruszającego takie podstawowe prawa, jak prawo do rzetelnego procesu w rozsądnym terminie bez zwłoki przez niezależny i niezawisły sąd – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Piotrem Łukaszem Andrzejewskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj