[TYLKO U NAS] Sędzia P. Andrzejewski: Opozycja opiera działania na zamęcie i matactwie bazującym na niewiedzy Polaków

Na niewiedzy bazuje krzykactwo polityczne i zastraszanie Polaków tym, że wdrożenie art. 7 będzie interwencją, która obnaży naszą słabość w oczach świata. Wręcz odwrotnie. Skarga do Komisji Europejskiej ws. praworządności w naszej ojczyźnie jest wydumana i odnosi fiasko – podkreślił Piotr Łukasz Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu, podczas czwartkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Gość ocenił także zamieszanie wokół I Prezesa Sądu Najwyższego.

Józef Iwulski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, powiedział w czwartek, że nie jest „zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf”, a jedynie zastępuje ją „w razie gdy będzie nieobecna” [czytaj więcej]. Potwierdził tym samym, że według niego Małgorzata Gersdorf nadal jest I Prezesem SN. Dodał również, iż gdyby prezydent Andrzej Duda poprosił go o objęcie takiej funkcji – odmówiłby przyjęcia pisemnej nominacji.

– Jest to ewidentne nieposłuszeństwo panującemu prawu – podkreślił Piotr Łukasz Andrzejewski.

Sędzia Trybunału Stanu wyjaśnił, iż z punktu widzenia prawa sprawa jest oczywista – sędzia Małgorzata Gersdorf w środę przestała być sędzią czynnym na zasadzie ogólnego przepisu prawa, który odsyła sędziów w stan spoczynku  w momencie ukończenie 65 lat. Rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę, że jeśli sędziowie uważają, iż  ustawa narusza ich prawa, albo jest niezgodna z konstytucją – mają instrument skarżenia tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie, którzy na mocy prawa przechodzą w stan spoczynku, mogą także składać wniosek o przedłużenie funkcji, o ile złożą zaświadczenie lekarskie.

– Ani jedno, ani drugie się nie stało – ani nie ma wniosku ani nie ma skargi, jest jedynie opinia pani sędzi, która jest motywowana wyłącznie walką polityczną, co stawia pod znakiem zapytania spełnianie przez nią kryterium niezawisłości i niezależności. W samym trybie orzeczniczym rodziłoby to wątpliwości – wskazał Piotr Łukasz Andrzejewski.

Sędzia zaznaczył, iż całe zamieszanie wokół Sądu Najwyższego bazuje na „nieznajomości prawa i formułowaniu poglądów, które są sprzeczne z treścią tego prawa”.

– Pan prezydent nie musi wydawać żadnego aktu w sferze pani Gersdorf, ponieważ na zasadzie ogólnej z chwilą skończenia 65 lat jest pozbawiona czynnego wykonywania zawodu (…). Decyzja jest wymagana wtedy, gdyby złożyła wniosek o przedłużenie i odstąpienie jako wyjątku od ogólnie skutecznego przepisu prawa na jeszcze ich przywilej sprawowania władzy w ramach władzy sądowniczej – tłumaczył.

Gość „Aktualności dnia” odniósł się również do sporu Polski z Komisją Europejską wokół rzekomego łamania przez nasz kraj praworządności.

– Akcja z art. 7 poniosła fiasko, bo tu nie uda się uzyskać jednomyślności. Skarga jest wydumana – nie jest to skarga na praworządność, ale – jak mówi przepis –skarga na naruszenie wartości, które są wymienione w Unii Europejskiej: godność osoby ludzkiej, wolność, demokracja, równość, państwo prawne. Z tych ogólnych haseł wyłania się próba zarzutu, że nie dopełniamy wartości. Przepisy Traktatu lizbońskiego są bardzo ogólne, a biurokracja UE usiłuje narzucić nam dyktat, jak te wartości należy realizować. Mamy swoją konstytucję i swój system wartości – chrześcijański – akcentował Piotr Łukasz Andrzejewski.

Chodzi o to, by nas szantażować i bazować na naszej nieznajomości prawa – podobnie jak w przypadku obecnego zamieszania wokół I Prezesa Sądu Najwyższego – mówił rozmówca Radia Maryja.

– Bazuje na tym pseudopozycja, która – jak swego czasu uciekała się Targowica do obrony polskiej niepodległości i obalenia Konstytucji 3 Maja przez carycę Katarzynę i absolutyzm rosyjski – zachowując podobne proporcje zwraca się o dyktat Unii Europejskiej i ograniczenie w tym zakresie polskiej suwerenności (…). Na niewiedzy bazuje krzykactwo polityczne i zastraszanie Polaków tym, że wdrożenie art. 7 będzie interwencją, która obnaży naszą słabość w oczach świata. Wręcz odwrotnie – dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu mamy tzw. protokół brytyjski nr 30 w sprawie stosowania Karty praw podstawowych UE do Polski i Zjednoczonego Królestwa. Na zamęcie i matactwie opiera się dzisiaj działanie opozycji, która usiłuje zagraniczne podmioty skierować przeciwko państwu i prawu polskiemu – podsumował sędzia Trybunału Stanu.

Cała rozmowa z sędzią Piotrem Łukaszem Andrzejewskim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj