fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

R. Terlecki: Emerytowana M. Gersdorf z pewnością nie jest I prezesem SN

Emerytowana Małgorzata Gersdorf z pewnością nie jest I prezesem Sądu Najwyższego – oświadczył w czwartek w odpowiedzi na pytania dziennikarzy wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Jak mówił, „niejasności” w tej sprawie wynikają z faktu, że Małgorzata Gersdorf „przychodzi do pracy.

– Jakieś niejasności wciąż wynikają z faktu, że (M. Gersdorf) zdaje się przychodzi do pracy. Rozumiem, że się przyzwyczaiła i lubi to miejsce. Mam nadzieję że zgodnie z zapowiedziami pojedzie na zasłużony urlop – stwierdził Ryszard Terlecki.

Wicearszałek Sejmu był też pytany o słowa prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Józefa Iwulskiego, który powiedział, że nie jest „zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf”, a jedynie zastępuje ją „w razie gdy będzie nieobecna”.

– (Iwulski) złożył taką deklarację, więc rozumiem, że to jeszcze przed nami, przed Sądem Najwyższym, kto będzie I prezesem – zaznaczył Ryszard Terlecki.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym sędziowie ci od środy przestali pełnić swoje funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Małgorzata Gersdorf – która ukończyła 65 lat – nie złożyła takiego oświadczenia. Oświadczyła, że „stanowisko prezesa SN, niezależnie od tego kto by nim był, ma kadencyjność określoną w konstytucji” i kadencyjność ta „nie podlega dyskusjom i zmianom ustawowym”.

Przed tygodniem Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r.

– Uznajemy, że nie można, zgodnie z regułami obowiązującymi w prawie, w trybie ustawy, zmieniać jasnej, kategorycznej i pełnej normy, wynikającej wprost z konstytucji. Tam kadencja I prezesa SN została uregulowana i zgodnie z zasadami prawodawstwa obowiązuje zakaz regulowania tej samej materii w drodze ustawy, a więc aktu, który zawsze powinien być zgodny z konstytucją – mówił wtedy rzecznik prasowy SN sędzia Michał Laskowski.

Po wtorkowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezes Małgorzatą Gersdorf, prezesem Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, Józefem Iwulskim oraz prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Markiem Zirk-Sadowskim, wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem sędzia Józef Iwulski od środy wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN.

We wtorek około godz. 15.30 – jeszcze przed spotkaniem z Andrzejem Dudą – Małgorzata Gersdorf wydała zarządzenie o wyznaczeniu, jako kierującego pracą SN, prezesa Józefa Iwulskiego „do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności”.

– O treści zarządzenia I prezes SN poinformowała pana prezydenta – podał SN.

W środę sędzia Józef Iwulski oświadczył, że nie jest „zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf”, a jedynie zastępuje ją „w razie gdy będzie nieobecna”. Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował wybór jego osoby przez prezes Małgorzatę Gersdorf.

Zespół prasowy Sądu Najwyższego poinformował w środę, że sędzia Małgorzata Gersdorf planuje udać się na urlop od przyszłego tygodnia; na razie nie ma informacji, na jak długi urlop ma się udać. Jak dodano, „należy rozumieć”, że w tym tygodniu sędzia będzie w pracy.

PAP/ RIRM

drukuj