fot. PAP/Leszek Szymański

Kolejne oszczercze batalie przeciwko Polsce

Kandydat Lewicy na prezydenta, europoseł Robert Biedroń, stwierdził w europarlamencie, że obecne władze Polski są gorsze od komunistów. Jego słowa wzbudziły ogromne oburzenie wśród osób, które były prześladowane w PRL.

To podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim z ust lidera Wiosny Roberta Biedronia padły te skandaliczne słowa.

– Wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów, bo zniszczyli mój kraj gorzej niż zrobili to komuniści – w ten sposób polityk skomentował reformę wymiaru sprawiedliwości.

Robert Biedroń straszył, że jej realizacja spowoduje zamrożenie środków unijnych dla Polski. Pytany o wypowiedź koalicyjnego kolegi przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że „nie słyszał tej wypowiedzi”.

Z kolei Magdalena Biejat z Lewicy wypowiedź Biedronia oceniła jako emocjonalną.

– To jest wypowiedź na pewno bardzo emocjonalna, wynikająca z tego, że ten spór związany z sądownictwem, ze zmianami, które wprowadza PiS czy minister Ziobro, jest coraz ostrzejszy – powiedziała Magdalena Biejat.

Porównanie tego, co dziś dzieje się w Polsce, do czasów komunistycznych jest głębokim nieporozumieniem – podkreślił historyk dr Robert Derewenda.

– Ja pytam: kto ginie, do kogo się strzela, do kogo rzuca się gazem, kogo się maltretuje, kogo się w potajemny sposób chowa? Nie wiem, co ma pan Biedroń na myśli. Oczywiście domniemywam, że pan Biedroń adresuje te swoje słowa do ludzi niezorientowanych, do tych ludzi z Europy zachodniej, którzy nie bywają w Polsce – wskazał dr Robert Derewenda.

Robert Biedroń walczy o elektorat. Nie powinien jednak robić tego w taki sposób – zaznaczyła europoseł PiS Beata Kempa.

– Tutaj, na arenie międzynarodowej, powinniśmy wszyscy ręka w rękę bronić interesów Polski, a przede wszystkim bronić prawa Polaków do sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości. Robert Biedroń takich ludzi, którzy bronią prawa Polaków, nazywa komunistami – akcentowała Beata Kempa.

Słowa, które wypowiedział Robert Biedroń, nie powinny paść z ust żadnego Polaka – zwrócił uwagę rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

– Takie słowa nie powinny paść z ust żadnego Polaka, nie tylko kandydata na urząd prezydenta RP, nie tylko osoby, która pełni funkcję publiczną – a tu przypominam, że bycie posłem do PE jest także wykonywaniem funkcji publicznej – tylko przez każdego po prostu – powiedział Błażej Spychalski.

To jest bezczelność i chamstwo – tak a temat słów Roberta Biedronia wypowiedział się marszałek senior Sejmu IX kadencji Antoni Macierewicz.

Czy wyobrażacie sobie państwo, że w debacie w Niemczech mógłby się odezwać potomek czy też człowiek reprezentujący dawne Gestapo, dawny Wehrmacht, dawną partię narodowo-socjalistyczną, że Pani Merkel zniszczyła bardziej Niemcy niż hitlerowcy? – pytał Antoni Macierewicz.

Robert Biedroń, choć reprezentuje tzw. nową Lewicę, to jednak jest w ścisłej koalicji z byłymi działaczami komunistycznego PZPR, między innymi Włodzimierzem Czarzastym. Polityczny projekt Lewica to komunistyczny twór,  o innej twarzy – ocenił działacz opozycji w czasach PRL Andrzej Michałowski.

– To są ludzie bezwzględni, którzy dla pieniędzy i dla władzy zrobią wszystko. Dla nich naród, Ojczyzna, Polska, praworządność, honor, Bóg to są rzeczy abstrakcyjne – podkreślił Andrzej Michałowski.

Robert Biedroń nie chce przepraszać za swoje słowa.

TV Trwam News

drukuj