fot. PAP

Polacy nie chcą e-podręcznika

Zaledwie jedna czwarta Polaków uważa, że darmowy podręcznik zaproponowany przez rząd to dobry pomysł – wynika z danych przeprowadzonych przez agencję badawczą PBS. O sprawie informuje jeden z dzienników.

Około 34 % respondentów jest zdania, że znacznie lepszym pomysłem byłoby wybieranie książek przez szkołę, która kupi je z własnych środków. To spowoduje, że podręczniki służyłyby przez kilka lat, ponieważ byłyby własnością placówki oświatowej.

Polakom nie podoba się także pomysł e-podręczników forsowany przez rząd PO-PSL.

Obawy rodziców co do rządowych pomysłów są uzasadnione.

– Wskazuje to ewidentnie na ogromny bałagan z darmowymi podręcznikami. Polacy świetnie wyczuwają, że jest to zagrywka pijarowska i boją się, że darmowy podręcznik przyniesie im więcej problemów niż pożytku. Jeżeli jest jeden darmowy podręcznik, a obok niego funkcjonują podręczniki płatne, to jeśli ten podręcznik będzie słaby (o czym już mówiliśmy), szkoła będzie na niego skazana, ponieważ jest on bezpłatny. Samorząd też będzie zmuszony do następnych obciążeń finansowych, czyli do zapłacenia za te podręczniki, które nie są bezpłatne. Następny problem, który myślę, że i rodzice dostrzegają i obawiają się to: co będzie w tym podręczniku? Jakie będzie zawierał treści? – mówiła poseł Marzena Machałek – członek sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął rządową nowelizację ustawy w sprawie darmowego podręcznika.

Tymczasem wczoraj Senacka Komisja Nauki, Edukacji i Sportu nie zaproponowała żadnych poprawek do nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

Darmowy podręcznik, ma trafić do uczniów pierwszych klas szkół podstawowych 1 września bieżącego roku. Nowelizacja umożliwi też przygotowanie książki dla klas II i III.

RIRM

drukuj