Odrzucono wniosek rodziców ws. szkoły w Dąbkach

Radni Gminy Darłowo odrzucili wniosek rodziców dot. niedostatecznej informacji względem wszystkich rodziców dzieci o likwidacji Zespołu Szkół w Dąbkach.

W tej sprawie odbyło się wspólne posiedzenie komisji resortowych Rady Gminy Darłowo, a później nadzwyczajna sesja w Urzędzie Gminy.

Rodzice domagali się zwołania sesji już od 22 dni – mówi Agnieszka Czupajło, mama dzieci uczących się w Zespole Szkół w Dąbkach.

– Odbyło się posiedzenie komisji; odbyła się również 33 sesja nadzwyczajna Rady Gminy Darłowo. Tematem tej sesji było rozpatrzenie naruszenia prawa ze strony naszego komitetu protestacyjnego. Nie wszyscy rodzice zostali skutecznie powiadomieni. Zabiegaliśmy o rozpatrzenie wniosku. Został on jednak rozpatrzony negatywnie – na naszą niekorzyść. Cały czas pozostajemy przy stanowisku, że mamy rodziców skutecznie niepowiadomionych o likwidacji naszej szkoły z dniem 31 sierpnia. Tego się trzymamy. To jest argument, na który mamy poparcie – powiedziała Agnieszka Czupajło.

Przypomina również, że wójt odmówił udostępnienia list dot. rodziców, którzy byli informowani o zagrożeniu likwidacją Zespołu Szkół w Dąbkach. Niewykluczone, że zbulwersowani rodzice podejmę interwencję w Sądzie Administracyjnym.

– Wnioskowaliśmy do pana wójta o to, żeby udostępnił radnym, mieszkańcom i rodzicom listy z rodzicami skutecznie powiadomionymi. Pan wójt powiedział, że czegoś takiego nie zrobi. Zrobi to dopiero na pisemny wniosek. Od razu złożyliśmy podanie do gminy, do urzędu, żeby takie informacje, taką listę nam udostępniono; żeby udostępniono to opinii publicznej do wglądu – czy nie ma tam żadnych przekłamań, czy faktycznie wszyscy rodzice zostali powiadomieni. Pan wójt tego nie zrobił. Tak samo było w przypadku, kiedy pan wojewoda prosił o komplet dokumentów związanych ze skutecznie powiadomionymi rodzicami – pan wójt tego również nie zrobił mimo trzykrotnych próśb pana wojewody – powiedziała Agnieszka Czupajło.

Głodówka w obronie szkół w Dąbkach trwała od 5 do 26 kwietnia. Kobiety zdecydowały o jej zaprzestaniu, uznając, że ta forma nacisku nie działa na wójta.

RIRM

drukuj