fot. PAP/EPA

Pierwszy dzień szczytu przywódców krajów UE zdominował temat stosunków z Rosją

W Brukseli rozpoczął się szczyt przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej. Polskę reprezentuje na nim premier Mateusz Morawiecki. Spotkanie zdominował temat stosunków z Rosją. Niemcy i Francja chcą polepszenia relacji z Władimirem Putinem.

Tematów, które omawiają unijni przywódcy jest wiele. Walka z koronawirusem, odbudowa gospodarki unijnej po pandemii, kryzys migracyjny, współpraca z ONZ, a także relacje z Turcją i Rosją. Tuż przed szczytem Francja i Niemcy zaproponowały, aby zmiękczyć unijne stanowisko względem Rosji. Padła nawet propozycja organizacji szczytu z udziałem Władimira Putina. Namawiali w czwartek do tego kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron.

– Jak pokazał amerykański prezydent, konflikty najlepiej rozwiązuje się, kiedy się ze sobą rozmawia – przekonywała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

– Popieramy ideę prowadzenia dialogu w celu obrony naszych interesów jako Europejczyków – powiedział z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron.

Rodzą się pytania, o jakie interesy chodzi. Tuż po zakończeniu ostatniego unijnego szczytu z udziałem Putina Rosja anektowała Krym. Moskwa od dziesięcioleci łamie międzynarodowe prawo, dopuszcza się wrogich aktów wobec państw unijnych, brutalnie walczy z opozycją i cały czas sprawdza, na ile może sobie pozwolić, wspierając także ostatni atak cybernetyczny na Polskę.

– Tylko wycofanie się Rosji z agresywnej polityki wobec swoich sąsiadów, w szczególności wobec Ukrainy, ale także wycofanie się z agresywnej polityki wobec państw Unii Europejskiej, w szczególności wobec Polski, może stanowić podstawę do otwarcia szerszego dialogu – mówił premier Mateusz Morawiecki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1408089667589783556

Niemcy i Francja chcą dialogu z Rosją w sytuacji, gdy wspierany przez nią białoruski reżim przekracza kolejne granice. Łukaszenka chce odpowiedzieć na unijne sankcję wypuszczając ze swojego terytorium nielegalnych imigrantów.

– Na podstawie moich informacji 1,5 tys. imigrantów z Iraku czeka w Mińsku na możliwość przekroczenia granicy z Unią Europejską – poinformował premier Litwy Gitanas Nausėda.

Ofertę Berlina i Paryża z radością przyjęła już Moskwa.

– Taką propozycję oceniamy pozytywnie. Prezydent Putin popiera pomysł przywrócenia dialogu i kontaktów między Brukselą a Moskwą – oświadczył rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.

Najbardziej nowego otwarcia Unii Europejskiej na Putina obawiają się kraje, które doświadczyły agresji Rosji.

– Dialog musi oznaczać pewną cenę, również dla Rosji. W przeciwnym razie wygląda to tak, że Rosja anektuje Krym, prowadzi wojnę w Donbasie, a Europa wzrusza ramionami i nadal szuka dialogu – wskazał premier Łotwy Arturs Kariņš.

Ostatnie próby polepszenia stosunków z Rosją podjęte przez Komisję Europejską – bez wcześniejszych konsultacji z państwami Europy Środkowej i Wschodniej – zakończyły się kompromitacją. Kreml ośmieszył szefa unijnej dyplomacji, Jose Borrella. Tuż przed jego wizytą w Moskwie Rosja wydaliła kilku dyplomatów państw unijnych, a spotkanie wykorzystała propagandowo.

Przyglądając się jednak reakcjom niektórych przywódców unijnych można odnieść wrażenie, że agresywna postawa Rosji nie jest aż tak dużym problemem, jak nowe węgierskie prawo zakazujące promocji homoseksualizmu i zmiany płci wśród dzieci.

– Węgierskie prawo jest absurdalne. To dyskryminowanie ludzi ze względu na to, kim chcą być – powiedział premier Belgii Alexander De Croo.

Premier Belgii jest jednym z szesnastu przywódców, którzy wezwali do podjęcia konkretnych kroków wobec rządu w Budapeszcie. Wcześnie Węgrom groziła palcem szefowa Komisji Europejskiej. Premier Wiktor Orban broni nowego prawa.

– Tu nie chodzi o homoseksualistów. Prawo dotyczy tego, w jaki sposób rodzice chcieliby edukować seksualnie dzieci. To kompetencje należące wyłącznie do rodziców – oświadczył premier Węgier Viktor Orban.

Rozmowy unijnych przywódców będą kontynuowane w piątek. W  konkluzjach końcowych szczytu znajdą się zapisy potępiające ostatni atak cybernetyczny na Polskę, a także wyrażające solidarność z naszym krajem.

TV Trwam News

drukuj