fot. flickr.com

Pierwsza od wielu lat nadwyżka w budżecie

Po sześciu miesiącach tego roku mamy rekordową – sięgającą kilka miliardów złotych – nadwyżkę w budżecie. Takiego wykonania budżetu nie udało się uzyskać od 1992 r., czyli od momentu gdy resort finansów rozpoczął prowadzenie statystyk.

Za nadwyżkę odpowiada wpłata blisko 9 mld zł z zysku NBP za rok ubiegł oraz wyższe dochody z podatku VAT. „Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że pieniądze z NBP powinny dać budżetowi ok. 2 mld zł nadwyżki.

Dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula zwrócił uwagę, że wzrost dochodów osiągnięto bez podnoszenia podatków. W jego ocenie jest to związane z lepszą koniunkturą gospodarczą oraz uszczelnieniem poboru podatków. Ekspert podkreśla, że nadwyżka pozwoli na powolne spłacanie długów.

– Per saldo, spłacimy starego zadłużenia więcej niż zaciągniemy nowego. Nowego oczywiście po to również, żeby stare długi rolować, bo jest ich tak dużo. Przypomnę, dług publiczny – wg oficjalnej metodologii – to ok. bilion złotych. Nie da się budżetu zrównoważyć z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, po prostu przestać zaciągać zobowiązania. To musi być proces, ale ten proces należy jak najszybciej zacząć. Jak najszybciej z uwagi na to, że mamy w gospodarce dobrą koniunkturę i powinniśmy teraz gromadzić rezerwy, zapasy na czasy nieco gorsze, które niewątpliwie przyjdą, w rytm cyklu koniunkturalnego żyje każda gospodarka rynkowa, także polska – podkreślił dr Marian Szołucha.

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów zauważają, że zanotowana nadwyżka „jest zjawiskiem okresowym”. Na koniec roku resort spodziewa się deficytu, choć ma on być niższy niż pierwotnie zakładano.

W ustawie budżetowej limit deficytu wpisano na blisko 60 mld zł.

RIRM

drukuj