Opiekunowie osób niepełnosprawnych wykluczeni

Rząd pozostaje głuchy na protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Przez blisko 3 tygodnie przebywają oni przed Sejmem. Domagają się wyższych świadczeń pielęgnacyjnych niż proponowane na zasadzie zasiłku 520 zł.

Wczorajsze spotkania w Kancelarii Prezydenta z Anną Komorowską i w ministerstwie pracy z przedstawicielami rządu nie przyniosły oczekiwanych rozwiązań. Dzisiaj kolejne spotkanie z przedstawicielami resortu pracy.

Do tej pory padają jedynie obietnice, że będą prowadzone dalsze rozmowy, które mają doprowadzić do poprawy warunków życia osób niepełnosprawnych.

Piotr Kret, który protestuje przed Sejmem, ocenia dotychczasowe spotkania jako „kawowe”, mające na celu jedynie poprawę wizerunku politycznego rządu PO-PSL

– Kosiniak-Kamysz, Duda, Seredyn i reszta mówią jedno: Zlikwidujcie to miasteczko, może wtedy będziemy z wami rozmawiać, negocjować – nie spełniając żadnego z tych podstawowych postulatów. „Idźcie sobie stąd, bo źle działacie na nasz wizerunek. Polecą nam słupki”. To jest ważne, nie społeczeństwo, ludzie. Widać to po prostu, że jesteśmy solą w oku tych liberałów. Dlatego jest to czysto kawowe spotkanie. Kawy napiję się tutaj – ja potrzebuję konkretów – komentuje Piotr Kret.

Protestujący domagają się m.in. wyższych świadczeń pielęgnacyjnych niż proponowane na zasadzie zasiłku 520 zł. W sumie postulatów mamy 10 – mówi Marzena Kaczmarek.

– Wśród czterech najważniejszych postulatów są: równe traktowanie wszystkich osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji (bez względu na to, w jakim wieku ta niepełnosprawność nastąpiła); równe traktowanie opiekunów osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji; przywrócenie świadczenia pielęgnacyjnego i wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego – wymienia Marzena Kaczmarek.

Wśród postulatów jest także potrzeba wprowadzenia tzw. opieki wytchnieniowej oraz zabezpieczenie w momencie, kiedy opieka ustaje – np. w wyniku śmierci chorego.

Dlatego też ważne jest wprowadzenie odpowiednich mechanizmów aktywizacyjnych dla młodszych osób, które mogłyby jeszcze pracować, a dla osób starszych i schorowanych potrzebne są świadczenia socjalne – mówi Rafał Bakalarczyk z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Wykluczeni opiekunowie mają problem nie tylko z dostępem do jakichkolwiek środków pieniężnych, ale także są wyłączeni w tej chwili z systemu powszechnej opieki zdrowotnej, ponieważ w czasie, kiedy otrzymywali świadczenie pielęgnacyjne, wraz z nim była odprowadzana składka na ubezpieczenie emerytalno-rentowe i zdrowotne. Wraz z odebraniem im tego prawa oni są praktycznie poza systemem publicznej służby zdrowia Jest to więc kolejny problem, pokazujący, że to wykluczenie jest wielowymiarowe – zauważa  Rafał Bakalarczyk.

RIRM

drukuj