fot. PAP/Radek Pietruszka

Odbyło się pierwsze czytanie projektu dot. obrony koniecznej

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu dotyczącego obrony koniecznej. Autorem nowelizacji kodeksu karnego jest Ministerstwo Sprawiedliwości.

Projekt rozszerza granice obrony koniecznej, zmieniając art. 25 kodeksu karnego.

Według założeń resortu sprawiedliwości ma on teraz brzmieć: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo ogrodzonego terenu przylegającego do mieszkania, lokalu, domu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc – chyba że przekroczenie granicy obrony koniecznej było rażące”.

Chodzi o to, aby w przypadku napaści na dom czy posesję nie stosować wobec osoby broniącej się trudnych do weryfikacji kryteriów, jak strach czy wzburzenie – tłumaczy Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Poseł Grzegorz Długi z Kukiz’15 ocenia, że choć jest to jedynie uściślenie obecnego prawa, to jest to inicjatywa cenna.

Obecnie stan prawny działa jak działa, tzn. nie ma poczucia wśród obywateli, że tak naprawdę mogą się bronić i nie będą w związku z tym szargani czy ciągani po sądach. Wobec tego nawet jeżeli założymy, że ten przepis nie do końca jest potrzebny, to jednak uważam, że należy go poprzeć, bo ta świadomość społeczna i przede wszystkim świadomość w organach ścigania musi być duża. Jeżeli ktoś narusza tak ważne dla nas dobra, jak nasz dom i robi to, albo umożliwia to zrobienie nam krzywdy, to mamy prawo użyć wszelkich środków, aby się bronić – mówi poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi.

Prokuratorzy mają dostać wytyczne, jak postępować w sprawach dotyczących obrony koniecznej. Prokurator będzie mógł umorzyć sprawę na etapie postępowania przygotowawczego, co ma pozwolić uniknąć zbędnych procesów sądowych i traumatycznych przeżyć ofiary napaści.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj