fot. PAP

Nowy pomysł MEN

Nie będzie już chmurek, słoneczek ani zwykłych piątek i szóstek dla najmłodszych dzieci. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce wprowadzić obowiązkowe oceny opisowe w każdym momencie edukacji w klasach I-III.

W klasach IV pozostaną wprawdzie tradycyjne oceny, ale obok nich autorzy projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty proponują, aby wszystkie oceny, były w formie opinii przygotowanej przez nauczyciela.

Resort edukacji twierdzi, że obowiązkowe oceny opisowe będą mniej stresować maluchy. Zwiększą też efektywność uczenia.

Poseł Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji narodowej, mówi, że pomysł rządu jest nietrafiony i obniży jakość kształcenia dzieci.

Prosta struktura opisowa, polegająca na wskazaniu liczebnikiem stopnia wiedzy bądź zorganizowania ucznia jest bardzo prosta, czytelna i niewymagająca komentarza. (…) To skandal. Mówiliśmy już o tym wcześniej, że zadziwiające jest to, że im bliżej roku szkolnego, tym urzędnicy MEN zachowują się tak, jakby mieli premię od tego, co jeszcze wymyślą. Nie od tego, jaki to ma sens jakościowy, tylko od tego, jaki ma to sens ilościowy. Uważam to za absolutnie szkodliwe. Nie można dzieci nie karać i wynagradzać ocenami. Jest to po prostu elementarny, fundamentalny błąd wychowawczy – wskazał poseł Mirosław Orzechowski.

Pomysł MEN-u nie podoba się tez nauczycielom, którzy wskazują, że będzie trudny do zrealizowania w przeładowanych klasach.

RIRM

drukuj