(fot. PAP)

Wójt gminy Darłowo chce zlikwidować zespół szkół

Wójt gminy Darłowo Franciszek Kupracz po przegranej batalii o placówki oświatowe w Dąbkach chce teraz doprowadzić do likwidacji zespołu szkół w Dąbkach. Zespół Szkół nr 3 w Dąbkach, – czyli podstawówka i gimnazjum będą istnieć, ale jako osobne podmioty.

Przypomnijmy wojewoda zachodniopomorski 9 maja unieważnił dwie uchwały Rady Gminy Darłowo o likwidacji szkoły podstawowej i gimnazjum w Dąbkach. Wcześniej w obronie szkoły rodzice prowadzili protest głodowy. Wójt jednak nie ustępuje – dziś w tej sprawie odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Darłowo – informuje Jan Górski, sołtys Dąbek.

Pan wójt chciał jakby wykorzystać sytuację prawną, w której próbuje zlikwidować teraz zespół szkół; czyli te dwie szkoły, które wojewoda przywrócił do działania. Pan wójt próbuje teraz jakimś obejściem prawnym zrobić i zlikwidować je pod nazwą zespół szkół, jakoby miało mieć to skutki przede wszystkim uderzające w nauczycieli. To jest forma zemsty z jego strony. Trudno powiedzieć, kto za tym stoi. Wierzę, że dzisiaj na naradzie jakoś ten proces się zatrzyma – powiedział Jan Górski, sołtys Dąbek.

Rodzice dzieci, które uczą się w tej szkole będą uczestniczyć w dzisiejszej sesji i domagać się przywrócenia placówki oświatowej. Jak argumentują – osobne prowadzenie Gimnazjum i Szkoły podstawowej przyniesie znacznie większe koszty. Jednak – jak mówi Agnieszka Czupajło – mama dzieci uczących się w ZS nr 3 w Dąbkach – taka argumentacja nie przekonuje radnych.

– Z tego, co wiemy to były próby zastraszania radnych. Jeden z radnych jeździł i próbował namówić innych – którzy zgłosili taki wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej – aby jednak głosowali przeciwko temu. Wójt chce wprowadzić szkołę podstawową i gimnazjum osobno i my wyliczyliśmy, że to będzie o ok. 500 tys. droższe dla nas. Radnych to jednak tak słabo przekonuje i oni twierdzą, że to, co chce zrobić pan wójt jest bardzo dobre – powiedziała Agnieszka Czupajło.

Na tym jednak nie koniec wójt po decyzji wojewody zaczął stosować represje wobec pracowników Zespołu Szkół w Dąbkach. Teraz sołtys Dąbek Jan Górski otrzymał fakturę za protest głodowy matek, które przeciwstawiały się likwidacji szkoły w Dąbkach. Fakturę wystawiono na kwotę ok. 23 tys. zł. Poza tym – jak mówi sołtys – nigdzie w Polsce nie było przypadku, by za legalny protest, odbywający się w dobrej intencji – wystawiono fakturę.

Dokument ten rodzi przede wszystkim poważne skutki prawne – zauważa Jan Górski, sołtys Dąbek.

– Z ubolewaniem przyjąłem przesłany mi listownie kolejny dokument, świadczący o dużej nierozwadze aparatu urzędniczego gminy Darłowo. Jest karygodnym by referent księgowości wystawiającej, podpisujący z polecenia wójta fakturę VAT, była wikłana w taką podłą akcję swojego szefa. Stworzony został swego rodzaju bezpodstawny dokument rodzący dalsze poważne skutki prawne. Z jego treści wynika, że zamówiłem w gminie Darłowo usługę o nazwie zabezpieczenie, nadzór protestu kobiet, co jest kłamstwem. Moje osobiste, takie zdecydowane zwrócenie uwagi panu wójtowi by zaprzestał brnięcia w takie „ślepe bagno zemsty”, w które z premedytacją wciąga pracowników urzędu pozostaje bez echa – dodaje Górski.

RIRM

drukuj