fot. flickr.com

Nowe przepisy dot. adopcji ze wskazaniem

Dziś wchodzi w życie nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która ma ukrócić proceder handlu dziećmi. Zgodnie z nią tylko krewni albo współmałżonek będą mogli zostać wskazani przez rodziców biologicznych na przysposabiających ich dziecko.

W pozostałych przypadkach konieczne będzie pośrednictwo ośrodka adopcyjnego. Każdy, kto będzie chciał adoptować dziecko, będzie musiał przejść procedurę weryfikacyjną w ośrodku i odbyć w nim szkolenie. Na krewnych taki obowiązek nie spoczywa.

Poseł Józefina Hrynkiewicz zwraca uwagę, że choć nowela to dobry krok, jednak nie rozwiązuje kluczowych problemów.

– W Polsce służby socjalne, służby społeczne nie pracują z rodziną, która ma trudności. W tym przypadku chodzi o ograniczenie czegoś wysoce nagannego, czym było przejmowanie dzieci – najczęściej z biednych rodzin – za pieniądze. Takich przypadków było już bardzo dużo. Nie zmienia to oczywiście sytuacji rodzin, które nie są rodzinami patologicznymi tylko biednymi. Bieda nie jest patologią, tylko cechą ekonomiczną położenia rodziny. Ta nowelizacja nie zmienia w sposób istotny i nie rozwiązuje spraw systemowo, co było już opisane wiele lat temu – podkreśla Józefa Hrynkiewicz.

O poparcie nowelizacji apelował Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, który o wprowadzenie tego typu rozwiązań upominał się od kilku lat.

Wskazywał, że jest to konieczne ze względu na dobro dziecka – obecnie ani rodzice, ani żadne instytucje państwowe nie mają kontroli nad tym, w czyje ręce ono trafia w wyniku adopcji ze wskazaniem. Ostateczna wersja nowelizacji jest efektem długich uzgodnień i kompromisów obu stron – wnioskodawców i rządu.

RIRM

drukuj