NIK: Tylko 30 proc. jednostek OSP jest w pełni gotowych do akcji ratowniczych

Tylko 30 proc. jednostek OSP jest w pełni gotowych do akcji ratowniczych – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Oznacza to, że ich członkowie mają odpowiedni sprzęt, uprawnienia, ubezpieczenie i badania lekarskie.

Do jednostek tych, włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, trafia 70 proc. środków przeznaczonych na finansowanie OSP. Reszta umożliwia funkcjonowanie jednostkom działającym poza systemem.

Te z kolei w większości nie spełniają kryteriów. Należą do nich też takie, których działalność sprowadza się tylko do na przykład organizacji imprez kulturalnych.

NIK ustaliła, że środki przekazywane OSP włączonym do systemu wykorzystywano efektywnie. W przypadku jednostek spoza systemu – było ich za mało, by osiągnąć odpowiedni stan techniczny sprzętu i wyszkolenie ratowników.

Przy kontroli finansowania OSP wyszły też pewne nieprawidłowości. O niektórych z nich mówi Ksenia Maćczak, rzecznik prasowy NIK.

– Nasza kontrola wykazała, że nie wszyscy strażacy-ochotnicy biorący udział w akcjach powinni się tam znaleźć. Byli bowiem tacy, którzy brali udział w akcji ratowniczo-gaśniczej, choć nie spełniali wszystkich wymaganych warunków. Najczęściej lekceważono obowiązek dotyczący badań lekarskich i podstawowego przeszkolenia pożarniczego. Dochodziło nawet do sytuacji, w których ratownicy brali udział w akcjach tarowniczo-gaśniczych bez wymaganego ubezpieczenia – wskazuje Ksenia Maćczak.

NIK ustaliła też między innymi, że większość OSP spoza systemu nie była poddawana systematycznym inspekcjom dotyczącym tzw. gotowości operacyjnej.

Kontrola objęła lata 2014-2017. Prowadzono ją w województwach: lubelskim, małopolskim, mazowieckim i wielkopolskim.

RIRM

drukuj