fot. pixabay.com

NIK negatywnie ocenia organy administracji publicznej w sprawie nadzoru nad gospodarką odpadami komunalnymi

Najwyższa Izba Kontroli ocenia, że organy administracji publicznej nie radzą sobie z nadzorem nad gospodarką odpadami komunalnymi. W nowym raporcie NIK stwierdza, że odpady po przejściu przez instalacje mechaniczno-biologiczne nie nadawały się do recyklingu.

Prowadziło to do problemów z ich dalszym zagospodarowaniem i zwiększało związane z tym koszty. Odpady często wracały na składowisko.

Jako nieskuteczne oceniono działania mające ograniczyć składowanie odpadów. Zgodnie z przepisami składowanie powinno być ostateczną formą ich przetwarzania.

Szef NIK Marian Banaś podkreśla, że organy administracji nie miały pełnej i skutecznej kontroli nad rynkiem odpadów.

– Nie miały przede wszystkim kompletnych danych o przekazywaniu odpadów podmiotom nieuprawnionym ani też o pożarach miejsc składowania i magazynowania odpadów. Działo się tak pomimo, że u 11 spośród 18 kontrolowanych podmiotów w okresie objętym kontrolą wystąpiło nie kilka, nie kilkanaście, ale aż 33 pożary. Tym mocniej więc NIK ostrzega, że brak wiedzy o przyczynach i skali pożarów oraz brak działań zapobiegawczych stwarza warunki dla nielegalnego pozbywania się odpadów, a tym samym rozwoju tak zwanej szarej strefy – mówi Marian Banaś.

NIK ma też poważne zastrzeżenia do prowadzenia wizyjnego systemu kontroli miejsc, w których składane i magazynowane są odpady.

Badane jednostki m.in. nie przechowywały zapisu z monitoringu lub nie zabezpieczały go przed utratą. Niektóre systemy w ogóle nie działały.

 

RIRM

drukuj