Nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach?

Gdańskie Nieruchomości znów pod lupą radnych Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem chodzi o niewłaściwy sposób wykonywania przez spółkę protokołów zdawczo-odbiorczych.

O Gdańskich Nieruchomościach zrobiło się głośno dwa lata temu, gdy gdańscy radni PiS zajęli się sprawą mieszkania przy ulicy Strajku Dokerów 17 w Nowym Porcie. Wskazywali wtedy na porażające uchybienia przy remoncie lokalu. Mimo licznych próśb o interwencję, błędy nie zostały naprawione

– Buta, arogancja gdańskich urzędników nie zna granic. Zarówno Gdańskie Nieruchomości, jak i wiceprezydent Piotr Grzelak odpowiedzieli, że jest to „incydentalna sprawa”. Oczywiście przyznali rację, że tam są poważne nieprawidłowości, ale jest to „incydentalna sprawa” – oznajmił Kacper Płażyński, poseł PiS.

Z Gdańskimi Nieruchomościami walczą także mieszkańcy budynku przy ulicy Kurzej 9, którzy od lat nie mogą doprosić się remontu.

– Zgłaszałam wiele razy zepsute drzwiczki od pieca, które są zepsute od samego początku, kiedy tu zamieszkałam. Poprzedni lokatorzy dewastowali to mieszkanie, bo są pęknięcia na ścianach, jest grzyb, nieszczelne okna. Kiedy pada deszcz, do lokalu leci woda – opowiadała Dominika Wronka, mieszkanka lokalu przy ulicy Kurzej 9.

Mieszkańcy zwracają także uwagę na niewłaściwy sposób wykonywania protokołów zdawczo-odbiorczych.

– Dokładnie w sierpniu 2019 roku wystąpiłam o przedłużenie umowy najmu mieszkania. W środę dokumenty dotarły do pani administrator. Oczywiście poszłam tam, a ona podsunęła mi protokół zdawczo-odbiorczy do podpisania. Przeczytałam każdą linijkę protokołu i stwierdziłam, że nie podpiszę tego dokumentu, bo nie zgadza się on ze stanem faktycznym – nie była w mieszkaniu i nie widziała, jak to wygląda – dodała Dominika Wronka.

Gdańskie Nieruchomości nie mają sobie nic do zarzucenia.

– Odnoszenie poszczególnych sytuacji w kontekście całości jest zupełnie niezasadne i niewskazane – oznajmiła Aleksandra Strug, rzecznik Gdańskich Nieruchomości.

Tymczasem radni PiS domagają się wyjaśnień. Wnieśli w tej sprawie interpelację do władz Gdańska.

– Po pierwsze, czy pracownicy Gdańskich Nieruchomości zawsze w sposób rzetelny i dokładny sporządzają protokoły zdawczo-odbiorze lokali mieszkaniowych na początku i na końcu okresu najmu. Po drugie, czy protokoły zdawczo-odbiorcze są sporządzane na miejscu, tj. w mieszkaniu, po dokładnej wizji lokalnej. Trzecia sprawa – w jaki sposób powinien postąpić lokator w sytuacji, gdy pracownik Gdańskich Nieruchomości odmawia wpisania uwag do protokołu zdawczo-odbiorczego lub żąda podpisania protokołu bez wizji lokalu – wskazywał Andrzej Skiba, radny PiS z Gdańska.

TV Trwam News

drukuj