fot. PAP/Marcin Bielecki

Niebezpieczne treści w e-podręcznikach. Czego uczą się nasze dzieci?

Eksperci ostrzegają! E-podręczniki dla szkół podstawowych zawierają niebezpieczną ideologię gender i okultyzm. Eksperci podają przykłady z książek.

Fundacja „Edukacja przez Media” przekaże dziś list szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej Annie Zalewskiej, w którym wyraża swoje zaniepokojenie. Fundacja domaga się usuniecie tych treści.

Katarzyna Chrzan, pedagog i filozof, zwróciła uwagę, że destrukcyjność treści jaka została zawarta w książkach dla dzieci idzie w parze z ponurą grafiką.

– Jeśli chodzi o podręcznik do literatury, nie będę gołosłowna. Po prostu skorzystam z cytatu: „Mam czarodziejską moc błotny robaku. Tak wielką, że mogłabym zamienić ciebie i twego goryla w świńskie łajno”. Bardzo przepraszam za ten język, ale takiego języka uczą się dzieci. Okultyzm, ezoteryka, zabawy w trupa – to jest cały klimat bardzo dużej części podręcznika – podkreśliła Katarzyna Chrzan.

Anna Wiejak z fundacji „Edukacja przez Media” podkreśliła, że te podręczniki zabijają w dzieciach wrażliwość.

– Podręczniki te powodują, że te dzieci nie są wychowywane do odpowiedzialności, tylko eliminują tą odpowiedzialność poza sferą swojego zachowania. Te dzieci w przyszłości nie będą w stanie podejmować konkretnych decyzji. One po prostu pójdą do wróżki. Nie będą w stanie ponieść odpowiedzialności nawet za swoje własne życie. Te wszystkie schematy będą później przekazywać na kolejne pokolenia. Czy my naprawdę tego chcemy? Zadajmy sobie to pytanie, już niezależnie od tego, jakiego jesteśmy wyznania, czy jakie mamy przekonanie polityczne. Zadajmy sobie pytania, czy rzeczywiście tak chcemy wychowywać i edukować nasze dzieci? – zwróciła uwagę Anna Wiejak.

Kontrowersje wzbudził także przygotowany wcześniej przez rząd PO-PSL „Nasz Elementarz”. Zabrakło w nim m.in. w dziale „Zima” informacji o świętach Bożego Narodzenia.

RIRM

drukuj