fot. PAP/EPA

Najważniejsze wydarzenia na świecie w mijającym roku

Wielkie migracje ludności do Europy oraz zamachy terrorystyczne na całym świecie, m.in. w Paryżu – to jedne z najważniejszych wydarzeń mijającego roku świecie – wskazuje politolog dr Aleksander Kozicki.

Politolog wskazuje, że warto zwrócić uwagę zwłaszcza na destabilizację sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo jest ona przyczyną wielu zjawisk.

To wszystko się ściśle wiąże z Arabską Wiosną – pierwotną destabilizacją Bliskiego i Środkowego Wschodu. W Libii i w Iraku nastąpiła głęboka destabilizacja, przy czym rządzący tam dyktatorzy – Hussein, Kadafi – składali postulat tego, aby odejść od sprzedaży ropy naftowej w ramach dolara amerykańskiego. To był niebezpieczny postulat. Obaj ci ludzie już nie żyją. Destabilizacja trwa nadal. Fale uchodźców w tej chwili nieco złagodniały, ponieważ pogoda jest sztormowa na Morzu Śródziemnym, ale wiosna może być trudna. Europa znajduje się w trudnej sytuacji. Amerykanie zdestabilizowali Bliski i Środkowy Wschód. Konsekwencje z tego będziemy ponosić, jako mieszkańcy Starego Kontynentu – mówi Aleksander Kozicki.

Odnosząc się zaś do paryskich zamachów terrorystycznych, dr Kozicki zwrócił uwagę, iż wielkie miasta z ich rozbudowaną infrastrukturą są bardzo narażone na to, że ktoś zechce dokonać zamachu.

Problemy te nadal stoją także przed całą Unią Europejską. Eksperci podkreślają, że w 2015 r. zachwiane zostały podstawowe filary wspólnoty europejskiej.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk mówi wprost, że Unia nie radzi sobie z nękającymi ją problemami i chwieje się w posadach.

To jest po pierwsze ten ciągły kryzys grecki – bardzo poważny, zasypany górą pieniędzy, ale nie widać dobrego wyjścia i to oczywiście źle rokuje całej strefie euro. Druga sprawa to imigranci. Moim zdaniem, jeśli rzeczywiście wiodące kraje nie zmienią polityki w tym zakresie, to grozi to absolutną destrukcją strefy Schengen, bo trudno sobie wyobrazić swobodny przepływ ludzi, pomiędzy 28 krajami europejskimi, w sytuacji kiedy nie pilnujemy granic zewnętrznych. To jest nie do utrzymania. Wreszcie też jest to sprawa Wielkiej Brytanii. David Cameron stawia bardzo twarde warunki renegocjacji swojej akcesji. Tą drogą pójdą także inne kraje, jeżeli Wielka Brytania to uzyska – wskazuje europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Przyszły rok ma być kluczowy, jeśli idzie kwestie dalszej przynależności Wielkiej Brytanii w UE. Niewykluczone, że w 2016 r. dojdzie do decydującego referendum w tej sprawie.

RIRM

drukuj