fot. PAP/EPA

Polska zaakceptowała decyzję o podziale uchodźców

We wtorek odbyło się spotkanie ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli. Najpierw rozmieszczonych ma zostać 66 tysięcy osób ze 120 tys. ich ogólnej liczby.

Ok. 5 tysięcy uchodźców ma trafić do Polski. Natomiast liczba 54 tys. zostanie zachowana jako „rezerwa”. Gdyby w najbliższym czasie jakiś kraj UE poprosił o pomoc w związku z presją migracyjną, to UE będzie mogła skorzystać z tejże rezerwy. W środę ws. kryzysu migracyjnego odbędzie się szczyt Rady Europejskiej.

Dariusz Sobków, były ambasador tytularny przy UE, że wtorkowe spotkanie było istotniejsze. Rada Ministrów akceptuje rozporządzenia majce moc prawną natomiast na szczycie przywódcy mogą podjąć jedynie deklaracje – wyjaśnia. Ekspert krytycznie ocenił decyzje przyjęte przez innych szefów spraw wewnętrznych.

– Przyjęto po raz pierwszy w UE mechanizm i uznano, że ten mechanizm ma formę aktu prawnego, że ten mechanizm jest legalny w UE, mówiący o tym, że można mechanicznie zmuszać poszczególne kraje do przyjmowania obywateli obcych krajów. Te regulacje są nie tylko sprzeczne z wieloma innego typu regulacjami UE, ale one są również sprzeczne z prawem międzynarodowym, które wyraźnie mówi: kto jest uchodźcą, kto nie jest uchodźcą, jakie są obowiązki państw wobec imigrantów. Należy też zwrócić uwagę na to, że ta tzw. rezerwa emigrantów, to jest niejako utrwalenie tego mechanizmu – powiedział Dariusz Sobków.

Prezydent Polski Andrzej Duda podczas XI spotkania prezydentów państw grupy Arraiolos w Niemczech podkreślił, że kwestia imigrantów nie może być narzucana siłowo słabszym i mniejszym państwom.

– Mam nadzieję, że zostanie wypracowany kompromis na spotkaniach, które      odbędą się w najbliższych dniach, że UE dojdzie tutaj do porozumienia i że będzie się to opierało na zasadach solidarności. A solidarność to partnerstwo, czyli zrozumienie dla uzasadnionych, wzajemnych interesów, ale to także równe traktowanie – bez narzucania siłowo zdania przez silniejszych tym słabszym czy tym mniejszym. Myślę, że to jest niezwykle ważny element naszej europejskiej solidarności, która – jestem przekonany – będzie trwała i będziemy ją rozwijali – powiedział prezydent Polski Andrzej Duda.

Spośród czterech państw, które były przeciwne relokacji uchodźców, tylko Słowacja poinformowała, że nie zastosuje się do decyzji Rady UE, podjętej w głosowaniu. Czechy, Węgry i Rumunia poinformowały, że dostosują się, choć głosowały przeciw.

 

 

RIRM/TV Trwam News

 

drukuj