Mec. R. Dorosiński: Transkrypcja tzw. małżeństwa jednopłciowego w Polsce to nie zdobycie uprawnień małżeńskich. Takie działania będą wykorzystywane do dalszego łamania prawa
Transkrypcja tzw. małżeństwa jednopłciowego stoi w sprzeczności z szeregiem aktów prawnych wyższego rzędu. W praktyce mamy do czynienia z odnotowaniem pewnego zdarzenia, które miało miejsce zagranicą. Konsekwencją nie będzie stworzenie czegoś, co można byłoby nazwać małżeństwem homoseksualnym. To nie będzie zdobycie uprawnień małżeńskich. Do tego jest potrzebna zmiana ustawy. Natomiast musimy zdawać sobie sprawę, że to krok do redefinicji małżeństwa. Transkrybowane akty małżeństwa będą wykorzystywane jako pretekst do dalszego łamania prawa. One wprowadzą chaos. Są więc jednoznacznie szkodliwe – ocenił mec. Rafał Dorosiński, prawnik z Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, pochwalił się dokonaniem transkrypcji tzw. małżeństwa jednopłciowego. To pierwsze takie wydarzenie w Polsce. Według rządu to pierwszy z wielu tego typu kroków.
– Tego typu rozwiązanie pozostaje w sprzeczności z szeregiem aktów prawnych wyższego rzędu, a przede wszystkim jest sprzeczne z art. 18 Konstytucji RP. (…) Jest też sprzeczne z art. 107 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która nakazuje odmowę transkrypcji sprzecznej z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Komplementarność płci małżonków należy do fundamentalnych zasad porządku prawnego, ładu społecznego Polski. Jest to oczywiste i było podkreślane wielokrotnie przez orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego – wskazał mec. Rafał Dorociński.
Warszawa ogłosiła dokonanie pierwszej w Polsce transkrypcji aktu „małżeństwa” osób tej samej płci – wyprzedzając nawet zapowiadane przez rząd bezprawne rozporządzenie „zmieniające” definicję małżeństwa.
Zignorowano, że organy władzy publicznej działają wyłącznie na podstawie i w…
— Magdalena Majkowska (@MagdaMajkowska) May 14, 2026
Prawnik zwrócił uwagę na to, że „rząd próbuje obejść ustawy i konstytucję poprzez wydanie rozporządzenie, które jest przecież aktem wykonawczym. Rozporządzenie nie może wykraczać poza zakres upoważnienia wskazanego w ustawie, a w ustawie nigdzie nie ma upoważnienia, żeby uznawać tzw. małżeństwo dwóch osób tej samej płci”.
– Próba obchodzenia ustaw i konstytucji za pomocą rozporządzenia, jakiegoś wzoru dokumentu, jest skandaliczna. Ona przekreśla fundamenty państwa prawa, które opiera się na hierarchii aktów prawnych. Rozporządzenie jest aktem niższego rzędu niż ustawy. To jawne pogwałcenie zasady państwa prawa. (…) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie miał prawa wydać wyroku, w którym nakazuje transkrypcję tzw. małżeństwa osób tej samej płci zawartego zagranicą do polskiego porządku prawnego. Prawo małżeńskie i rodzinne nie leży w kompetencji Unii Europejskiej – zaznaczył gość Radia Maryja.
To nie jest „kolejna sprawa w internecie”. To realny wpływ na przyszłość naszego prawa i wartości, które będą obowiązywać w Polsce. Dlaczego?
Ponieważ wczoraj Warszawski Urząd Stanu Cywilnego na czele z Rafałem Trzaskowskim dokonał pierwszej transkrypcji zagranicznego aktu… pic.twitter.com/2YLIk4HqRA
— Instytut Ordo Iuris (@OrdoIuris) May 15, 2026
Mecenas z Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris odniósł się także do potencjalnych konsekwencji możliwości transkrybowania tzw. aktów małżeństwa osób tej samej płci do aktu stanu cywilnego.
– W praktyce będziemy mieli do czynienia z odnotowaniem pewnego zdarzenia, które miało miejsce zagranicą. Konsekwencją nie będzie stworzenie czegoś, co można byłoby nazwać małżeństwem homoseksualnym. To nie będzie zdobycie uprawnień małżeńskich. Do tego jest potrzebna zmiana ustawy. (…) Z tej perspektywy możemy mówić o burzy w szklance wody. Niektórzy mówią o przełomie, natomiast tak nie będzie – wskazał mec. Rafał Dorosiński.
Nie musisz być konserwatystą, żeby zadać sobie pytanie: dlaczego zmiana definicji małżeństwa wszędzie tam, gdzie do niej doszło, nie zatrzymała się na pierwszym kroku?
To pytanie nie jest retoryczne — ma konkretne, udokumentowane odpowiedzi. Esej Ordo Iuris analizuje zachodnie… pic.twitter.com/o70Mtu4aDy
— Instytut Ordo Iuris (@OrdoIuris) May 15, 2026
– Natomiast musimy zdawać sobie sprawę, że to krok do redefinicji małżeństwa, do wprowadzenia instytucjonalizacji związków jednopłciowych. Transkrybowane akty małżeństwa będą wykorzystywane jako pretekst do dalszego łamania prawa. One wprowadzą chaos. Są więc jednoznacznie szkodliwe – dodał.
Prawnik powiedział, że „mamy do czynienia z sytuacją, w której akt wykonawczy – rozporządzenie, którego wydanie zapowiada minister cyfryzacji – będzie zezwalał na transkrypcję. Natomiast ustawa będzie nakazywała jej odmowę”.
– Jak powinien w tej sytuacji zachować się kierownik urzędu stanu cywilnego? Przede wszystkim kierować się zasadą legalizmu, która wskazuje, że urzędnicy są związani ustawą i konstytucją, a nie sprzecznymi z nimi rozporządzeniami. (…) Działania urzędnika powinny być zgodne z ustawą – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z mec. Rafałem Dorosińskim można odsłuchać [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



