Pos. B. Wróblewski o transkrypcji aktów tzw. małżeństw jednopłciowych: To anarchizowanie porządku prawnego
Działania rządu Tuska, który nie bacząc na zastrzeżenia konstytucyjne, wdraża politykę dotyczącą małżeństw jednopłciowych, są anarchizowaniem porządku prawnego. Polska nie staje się lepsza, staje się przez to gorsza, bo taki elementarny ład prawny powinien obowiązywać – powiedział dr Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, konstytucjonalista, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się sprawy transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych.
Premier Donald Tusk podjął decyzję o wydaniu rozporządzenia w sprawie transkrypcji tzw. aktów małżeństw jednopłciowych oraz zaapelował do szefów Ministerstwa Cyfryzacji i MSWiA o jak najszybsze ustalenie treści rozporządzenia. Do sprawy odniósł się dr Bartłomiej Wróblewski.
– Wszystkie działania rządu w tej sprawie budzą wątpliwości co do ich zgodności z konstytucją. Artykuł 18. stanowi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i w takiej formule podlega szczególnej ochronie i opiece ze strony państwa, więc żadne działania władzy publicznej nie powinny się temu sprzeciwiać. Dlatego nie rozumiem tych działań rządu, bo wszystkie organy państwa, które takie rzeczy robią, narażają się na odpowiedzialność czy to konstytucyjną, czy odpowiedzialność prawną. Nawet gdyby taki obowiązek wynikał z prawa Unii Europejskiej, to on nie powinien być realizowany, bo konstytucja zgodnie z artykułem 8. jest nadrzędnym aktem w Polsce. Natomiast w prawie Unii Europejskiej ta sprawa nie jest uregulowana – wyjaśnił.
Poseł PiS dodał jednocześnie, że jest to jawne uderzenie w polski porządek prawny.
– Działania rządu Tuska, który nie bacząc na zastrzeżenia konstytucyjne, wdraża politykę dotyczącą małżeństw jednopłciowych, są anarchizowaniem porządku prawnego. Polska nie staje się lepsza, staje się przez to gorsza, bo taki elementarny ład prawny powinien obowiązywać – najpierw konstytucja, później ustawa, dopiero później rozporządzenia, wytyczne, interpretacje i inne akty stosowania interpretacji prawa – podkreślił konstytucjonalista.
Premier na posiedzeniu rządu tłumaczył swoje działania tym, że „można się różnić, ale tutaj chodzi o kwestie godności człowieka, prawa do szczęścia, prawa do równego traktowania przez państwo”.
– On próbuje zdobywać głosy w różnych grupach – po to wizyta w Watykanie i po to działania na rzecz realizacji skrajnych postulatów środowisk LGBT. Jeśli chodzi o szacunek dla drugiego człowieka, to sprawa nie budzi żadnych wątpliwości. Każdemu z nas należy się szacunek. Natomiast w tym wypadku chodzi o to, jaki ma być ład prawny, cywilizacyjny w Polsce. Do pewnego stopnia nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Jest też aspekt prawny. To znaczy polska konstytucja, notabene uchwalona przez lewicę i liberałów 30 lat temu, tak zdefiniowała małżeństwo i dopóki ta definicja nie zostanie zmieniona na poziomie konstytucyjnym, nie są możliwe żadne legalne obejścia tej sytuacji – ocenił gość Radia Maryja.
– Te wszystkie działania w gruncie rzeczy destabilizują państwo, anarchizują, bo już nawet nie chodzi o dyskusję, jak konkretna sprawa powinna być uregulowana, ale jeśli organy państwa działają poza obowiązującym prawem, to nikt nie może być pewny swojego życia i majątku – dodał.
Całą rozmowę dr. Bartłomiejem Wróblewskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



