fot. PAP/Radek Pietruszka

Posłowie PiS określili premiera Donalda Tuska skrajnym recydywistą, jeśli chodzi o kłamstwa, oszczerstwa i manipulacje

Posłowie PiS określili premiera Donalda Tuska skrajnym recydywistą, jeśli chodzi o kłamstwa, oszczerstwa i manipulacje. Zapowiedzieli też złożenie zawiadomienia m.in. na szefa rządu. Zarzucają mu tworzenie fałszywych informacji o Karolu Nawrocki.

Według polityków opozycji pojawiają się nowe dowody, że władza użyła szeroko pojętego aparatu państwa przeciwko obywatelskiemu kandydatowi. Podczas konferencji odnieśli się do działań i wypowiedzi szefa rządu i przewodniczącego KO. Jednocześnie – jak zauważył poseł Andrzej Śliwka – organy państwa nie reagują na pojawiające się doniesienia o nielegalnym finansowaniu kampanii kandydata KO.

Zamiast stać na straży bezpieczeństwa, są one zaangażowane w tę kampanię. Poseł PiS wskazał, że we wtorek Donald Tusk informował kłamliwie, że dochodziło do nieprawidłowości przy ankiecie bezpieczeństwa Karola Nawrockiego.

– Dziś, po jeszcze publikacji byłego szefa ABW, wiemy o tym, że to, co Donald Tusk pisał, to, co pan Dobrzyński pisali, jest to jedno wielkie, ordynarne kłamstwo. Dlatego też składamy zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na premiera polskiego rządu, ale także na pana Dobrzyńskiego, rzecznika ministra Siemoniaka, którzy w naszej ocenie popełnili przestępstwo.  Po pierwsze chodzi o ujawnianie informacji z postępowania, a po drugie, tworzenie fałszywych informacji, które w przestrzeni publicznej zostały przez nich kolportowane – zaznaczył poseł Andrzej Śliwka.

Poseł Marcin Horała podkreślił, że Karol Nawrocki wychowywał się i dorastał w latach 90. w takich warunkach, jak przytłaczającą większość Polaków.

– W takich warunkach, jakie przytłaczającej większości Polaków zgotował właśnie pan Donald Tusk, pan Leszek Balcerowicz, pan Janusz Lewandowski. Naprawdę nie było lekko i różne sytuacje w życiu się zdarzały. Nic Karolowi Nawrockiemu w życiu nie zostało podane na srebrnej tacy. Nic mu się nie należało. Na wszystko musiał sam ciężko zapracować. I być może niejeden na jego miejscu skończyłby źle. W tym towarzystwie, w tym środowisku, w tak trudnych czasach. A Karol Nawrocki pracował, studiował, uczył się. Zrobił studia, zrobił doktorat. Na kolejnych szczeblach służył Polsce jako ważny urzędnik i teraz kandyduje na prezydenta Rzeczypospolitej. Jeżeli ta historia miałaby go skreślać, to znaczy, że skreślone zostanie 20-30 milionów normalnych, zwykłych Polaków, którzy nie wychowali się w elitarnym domu, gdzie rodziców było na wszystko stać i gdzie wszystko mieli podane pod nosem – wskazał poseł Marcin Horała.

Politycy PiS opublikowali oświadczenie b. szefa ABW, Krzysztofa Wacławka, który podkreślał, że jego zdaniem Tusk „po raz kolejny mija się z prawdą”.

Jak czytamy, w 2021 r. postępowanie sprawdzające dot. Nawrockiego prowadzone było przez Departament Ochrony Informacji Niejawnych ABW w Warszawie, a nie przez Delegaturę ABW w Gdańsku. W związku z tym żaden gdański funkcjonariusz ABW nie mógł wydać negatywnej opinii – zaznaczono w oświadczeniu.

RIRM

drukuj