fot. PAP/Paweł Supernak

Mec. M. Skwarzyński: Jeśli sąd otworzyłby przewód, ks. Michał Olszewski i urzędniczki byliby oskarżonymi w sprawie – ten temat zdecydowanie bardziej przykryłby siłowe wejście do KRS. To jest dyktatura

Dzisiejsze posiedzenie sądu było wykorzystane przez władzę wykonawczą do odwrócenia uwagi od tego, co stało się w KRS-ie. Jeśli byśmy mieli sytuację, że sąd otworzyłby przewód, ks. Michał Olszewski i urzędniczki byliby oskarżonymi w sprawie, w sądzie, to ten temat zdecydowanie bardziej przykryłby siłowe wejście do Krajowej Rady Sądownictwa. Wyłamywanie siłowo zamków w drzwiach sędziom to jest dyktatura. Władza wykonawcza poszła w kierunku totalitaryzmu i stosuje czystą, brutalną siłę. To jest błąd – mówił mecenas Michał Skwarzyński, obrońca ks. Michała Olszewskiego, w środowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

W środę, 21 stycznia, ruszył proces ks. Michała Olszewskiego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Sąd odrzucił wnioski obrony dotyczące m.in. nieprawidłowego powołania sędziów ławników i odroczył postępowanie do kolejnej środy, 28 stycznia. Zdaniem mecenasa Michała Skwarzyńskiego jest to sukces obrońców oskarżonego duchownego. Ma to związek z wkroczeniem upolitycznionej prokuratury w towarzystwie kilkudziesięciu policjantów do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa.

– Sukces o tyle, że chyba dzisiejsze posiedzenie sądu było wykorzystane przez władzę wykonawczą do odwrócenia uwagi od tego, co stało się w KRS-ie. (…) Jeśli byśmy mieli sytuację, że sąd otworzyłby przewód, ks. Michał Olszewski i urzędniczki byliby oskarżonymi w sprawie, w sądzie, to ten temat zdecydowanie bardziej przykryłby siłowe wejście do Krajowej Rady Sądownictwa. W tym zakresie myślę, że to sukces. Sukces także dlatego, że my podnosiliśmy bardzo dużo merytorycznych argumentów, takich formalnych. (…) Myśmy przedstawili bardzo dużą część argumentacji, którą mamy przygotowaną w tej sprawie. Część z tych rzeczy będzie rozpoznana na kolejnym posiedzeniu. Kwestie środków, poręczeń, zakazu kontaktów także będą rozpoznane na kolejnym posiedzeniu – 28 stycznia. I przedstawiliśmy dzisiaj bardzo dużą część argumentacji, która jest do pokazania także opinii publicznej – tłumaczył obrońca ks. Michała Olszewskiego.

Gość TV Trwam dodał, że obronie udało się pokazać, jak ten proces wygląda, a jak on tak naprawdę wyglądać nie powinien, a także udowodnić, iż nosi on znamiona polityczne.

– To znaczy, że mamy uzurpatorów w prokuraturze, którzy poprzez system uzurpacji, wskazując upolitycznionych, zaangażowanych politycznie prokuratorów, mogli wygenerować konkretny akt oskarżenia w tej sprawie. Pokazaliśmy kwestię manipulacji składem, zwłaszcza ławnikami, którzy – proszę sobie wyobrazić – z 360 tomami mieli się zapoznać w ponad tydzień, co jest niewykonalne technicznie. (…) Nie chodzi o to, żeby sędziowie osądzili tę sprawę, żeby się do niej przygotowali, wiedzieli, o co w niej chodzi, wiedzieli, jakie pytania zadawać, jak reagować na oświadczenia stron, oświadczenia oskarżonych, świadków, tylko chodzi o to, żeby się ten proces toczył. Chodzi o to, żeby on się dzisiaj konkretnie zaczął. Ten termin – jak się okazuje – był kluczowy – zauważył Michał Skwarzyński.

Mecenas wskazał na zbieg wielu okoliczności, który wpłynął na to, że prokuratura Donalda Tuska wybrała środę, 21 stycznia, na przeprowadzenie siłowego wejścia do KRS i przejęcie akt spraw prowadzonych przez Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

– Nie ma prezydenta w Polsce. Jest w Davos. (…) Nie jest wykluczone, że jeżeli byłby wjazd z łomami do KRS-u, to czy on by tam nie pojechał. Mamy sytuację, że przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa jest dzisiaj w Sejmie, bo jest „ustawa praworządnościowa”. Nie ma jej w KRS. Mamy ferie w Warszawie i pan sędzia Lasota oraz pan sędzia Schab w oczywisty sposób jadą z dziećmi na urlop. Ich nie ma w pracy. I mamy sprawę Funduszu (Sprawiedliwości – red.), gdzie wszyscy doskonale wiemy, że pan Borowski i całe środowisko solidarnych z księdzem Michałem – środowisko Klubów „Gazety Polskiej”, Kół Radia Maryja – będzie w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Bo tak było. Tam było pod salą ponad 150 osób. (…) Były modlitwy. Sama obecność jest też bardzo mocno wspierająca i pokazująca, po której stronie jest opinia publiczna tak naprawdę. (…) Ludzie w Polsce są na tyle wrażliwi na propagandę po komunie i na wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości w celach niegodziwych, że reagują – akcentował gość TV Trwam.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, tłumaczył, że on nie wydaje rozkazów policji, a samo wtargnięcie do siedziby KRS było wejściem do budynku, gdzie znajdują się pomieszczenia użyczone rzecznikom dyscyplinarnym. Natomiast celem akcji służb było odzyskanie akt dyscyplinarnych z czasów urzędowania Zbigniewa Ziobry.

– Chodzi o to, czy on (Waldemar Żurek – red.) zrobi dobre igrzyska. I to było zlecenie, które otrzymał od Donalda Tuska. I je zrealizował. (…) Wyłamywanie siłowo zamków w drzwiach sędziom to jest dyktatura. W cywilizowanym państwie, jeżeli sędziowie mają spór co do właściwości, a to się zdarza, to taki spór jest rozwiązywany w sposób normalny w sądzie. Nie siłą, tylko cywilizowanie w sądzie. A tutaj władza wykonawcza poszła w kierunku totalitaryzmu i stosuje czystą, brutalną siłę. To jest błąd – ocenił prawnik.

Michał Skwarzyński zaznaczył, że obecność ks. Michała Olszewskiego na środowej rozprawie pomimo złego stanu zdrowia pokazała, że on i jego obrona nie boją się procesu.

– My pokazujemy cały czas te wszystkie nieprawidłowości także w europejskich trybunałach. Ja wszystkie nieprawidłowości oddzielnie skarżę, żeby były poddane kontroli międzynarodowej. By pokazać to, jak wygląda sprawa księdza Michała Olszewskiego w rzeczywistości. Teraz będzie kolejna skarga na ławników. Na to, co się stało z ławnikami. I będziemy cały czas pokazywać, co się w tej sprawie dzieje – że siłowo są zmieniane składy, siłowo są wymuszone zeznania poprzez system tortur, nieludzkiego, niehumanitarnego traktowania; że mamy nielegalnie przedłużony areszt; że mi jako obrońcy uniemożliwia się wykonywanie swojej pracy – wskazywał mecenas.

radiomaryja.pl

drukuj