fot. PAP/Paweł Supernak

Politycy PiS chcą złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pos. A. Szejnę

Politycy Prawa i Sprawiedliwości rozważają złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Andrzeja Szejnę, posła Nowej Lewicy. Były wiceszef MSZ znalazł się w centrum zainteresowania mediów z powodu luksusowego zegarka, którego miał nie uwzględnić w swoim oświadczeniu majątkowym. Jego cena mogła wynosić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Tymczasem na składanym co roku przez posłów oświadczeniu majątkowym znaleźć się powinny wszystkie przedmioty, których wartość przewyższa 10 tysięcy złotych.

Marcin Warchoł, były minister sprawiedliwości, na konferencji zaznaczył, że transparentność życia publicznego oraz rzetelność oświadczeń majątkowych są kluczowe z punktu widzenia zaufania obywateli do polityków.

–  Oświadczenia majątkowe są gwarancją tego, że posłowie są prawdomówni, że rozliczają się ze swoich korzyści, które otrzymują. I obywatele mają prawo wiedzieć, gdzie, kto, jakie ma majątki, jakie kosztowności i skąd te środki pochodzą. I dlatego też będziemy się domagać wyjaśnienia tej kwestii. My nie przesądzamy kwoty, marki tego zegarka, winy, uczciwości pana posła. Każdy jest niewinny, dopóty jego wina nie zostanie ustalona prawomocnym wyrokiem skazującym. Chcemy tylko, żeby to zostało wyjaśnione – oznajmił Marcin Warchoł.

To już kolejne kontrowersje związane z posłem Andrzejem Szejną. W ubiegłym roku zakończył on pełnienie funkcji wiceministra spraw zagranicznych po tym, jak pojawiły się doniesienia m.in. o nieprawidłowym rozliczaniu kilometrówek.

Polityk od 2019 roku miał wydać z państwowych pieniędzy na podróże ponad 120 tysięcy złotych.

RIRM

drukuj