Skandal na festiwalu muzycznym w Wielkopolsce – podczas koncertu pseudoartyści spalili dwa krzyże
Pseudoartyści spalili krzyże na festiwalu muzyki metalowej w Chwałkowie w Wielkopolsce. Wydarzenie było współfinansowane przez lokalne władze.
Do profanacji krzyży doszło w trakcie festiwalu muzyki metalowej. Członkowie zespołu Baalzagoth podpalili dwa drewniane krzyże.
To efekt coraz większego przyzwolenia na obrażanie chrześcijan.
– Wiemy o tym, że nabrało to tempa zaraz po tych tak zwanych czarnych marszach, po tych protestach kobiet, które protestowały przeciwko faktowi dyskryminowania ich w przestrzeni publicznej, co jest po prostu fikcją. To nabrało wówczas takiego tempa, iż przyzwyczajono opinie publiczną do tego, że profanować można wartości chrześcijańskie i nawet można to robić z odwagą – mówił dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Organizatorzy festiwalu oraz członkowie zespołu przekonywali, że spalenie krzyży było widowiskiem artystycznym i nikt nie miał na celu profanacji czy obrazy uczuć religijnych. Zespół ogłosił jednak, iż wszystko by powtórzył. Na organizację wydarzenia powiat gostyński przekazał 10 tysięcy złotych, a gmina Krobia 16 tysięcy. Samorządy potępiły profanację i zapowiedziały kroki prawne zmierzające również do cofnięcia dotacji. Sytuacji można było łatwo uniknąć.
– Pomimo, iż samorządy po tych skandalicznych scenach odcięły się od tego wydarzenia, przed przyznaniem dotacji powinny sprawdzić, na co pójdą publiczne pieniądze oraz jakie zespoły będą występowały na tym festiwalu – podkreślił Hubert Łapawa, radny powiatu gostyńskiego z PiS.
Działalność artystyczna nie może być wytłumaczeniem dla obrażania osób wierzących.
– Pseudoartyści bardzo chętnie profanują symbole chrześcijańskie. Jakoś tak dziwnie ci odważni pseudoartyści nigdy nie zdecydowali się na przykład na spalenie Gwiazdy Dawida czy symbolów islamu, bo po prostu zostaliby zlinczowani czy to medialnie, czy to w ogóle fizycznie za takie gesty – zauważył Jan Dziedziczak, poseł PiS.
Niewiele spraw sądowych dotyczących obrazy uczuć religijnych kończy się skazaniem. To powinno się zmienić. Ci, którzy obrażają wierzących, powinni w ramach prac społecznych zobaczyć, jak wiele dobrego robi Kościół.
– Proponowałbym obowiązkowe prace społeczne w hospicjach, w domach starców, w domach w ogóle dla chorych dzieci, tam, gdzie prowadzą księża, zakonnice – akcentował Przemysław Stobiecki, obrońca życia.
Sprawą spalenia krzyży w Chwałkowie zajmuje się już policja.
TV Trwam News




