fot. TV Trwam

Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr: Apel hierarchów Polski i Ukrainy jest niewłaściwie adresowany. Polacy wypełnili jego zasady

Oświadczenie hierarchów Polski i Ukrainy opisuje dokładnie to, co do tej pory zrobiliśmy. Myśmy okazali szacunek dla prawdy wraz z miłością bliźniego. Mając niezaleczone blizny po Wołyniu, przez moment nie cofnęliśmy pomocy okazywanej Ukraińcom. Obawiam się, że ten apel jest niewłaściwie adresowany. Jeżeli on jest adresowany do Kościoła i narodu polskiego, to my jego zasady wypełniliśmy – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, teolog, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Polscy oraz ukraińscy hierarchowie wydali wspólny głos, który odnosi się do relacji między oboma narodami. Podpisali się pod nim m.in. ks. kard. Konrad Krajewski, ks. kard. Kazimierz Nycz i ks. kard. Grzegorz Ryś. Hierarchowie w dokumencie wystosowali apel o pojednanie i życie w duchu odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła.

– Mówimy o bardzo trudnych relacjach polsko-ukraińskich, które mają swoją dramatyczną przeszłość historyczną i mają też przeszłość ostatnich kilku lat związanych z agresją Rosji na Ukrainę oraz pomocą, jaką Polska udzieliła Ukrainie. W całym tym kontekście pojawiła się sytuacja niebędąca działaniem Polski, ale władz Ukrainy. Wiąże się ona z uhonorowaniem zbrodniczej organizacji UPA, która jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu (…). To ponad 100 tys. ludzi zamordowanych w okrutny sposób nie tylko przez organizacje zbrojne, ale przez ludność ukraińską – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Teolog przypomniał pielgrzymkę św. Jana Pawła II na Ukrainę z 2001 roku. Duchowny zauważył, że w czasie tego wydarzenia „padł jedyny znany akt przeprosin ze strony ukraińskiej za zbrodnię ludobójstwa. Był to akt wygłoszony przez ks. kard. Lubomyra Huzara na spotkaniu z Papieżem”.

– Prezydent Wołodymyr Zełenski od momentu wybuchu wojny kilkukrotnie był w Warszawie, także składając kwiaty pod pomnikiem ofiar z okazji rocznicy Rzezi Wołyńskiej, ale ani razem nie zająknął się słowem przeprosin za zbrodnie własnego narodu na Polakach. Takiego aktu nigdy nie było. Natomiast mamy teraz akt uhonorowania zbrodniarza Bandery, jak i zbrodniczej UPA (…). Nie krzyczeliśmy o jakiś rodzaj Norymbergi i rozliczenia za zbrodnie ukraińskie. Trwaliśmy w woli porozumienia. Domagamy się tylko i wyłącznie możliwości ekshumacji zwłok i godnego pochówku polskich obywateli pomordowanych na Ukrainie. W tej sytuacji pojawia się asymetryczny gest (…). Na takie działanie Polska musiała zareagować – powiedział wykładowca AKSiM w Toruniu.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zwrócił uwagę na to, że decyzja o nadaniu wojskowej jednostce imienia „bohaterów UPA” rozbija „całą sytuację porozumienia i pojednania, które dokonało się”.

– Prezydent Zełenski zniszczył to, co osiągnęły nasze narody, jeden działający pod presją wojny, a drugi działający pod dyktatem miłosierdzia chrześcijańskiego. Te narody osiągnęły sytuację koegzystencji, współistnienia i współżycia na terenie Polski – podkreślił duchowny.

W oświadczeniu hierarchów Polski i Ukrainy napisano: „Jesteśmy przekonani, że dla chrześcijanina poznanie prawdy jest mu zadane zawsze razem z miłością bliźniego. Pamięć przeszłości jest niesłychanie ważnym elementem tożsamości każdej ludzkiej wspólnoty”.

– Słowa oświadczenia opisują dokładnie to, co Polska do tej pory zrobiła. Myśmy okazali szacunek dla prawdy wraz z miłością bliźniego. Mając niezaleczone blizny po Wołyniu, przez moment nie cofnęliśmy pomocy okazywanej Ukraińcom na poziomie humanitarnym, politycznym, militarnym, gospodarczym, ekonomicznym – zwrócił uwagę teolog.

Wykładowca AKSiM wyraził wątpliwości co do tego, czy „oświadczenie dotrze do prezydenta Zełenskiego. Śmiem wątpić, dlatego że akt, który dokonał się w czasie porozumienia polsko-ukraińskiego między oboma episkopatami, podpisany przez ks. abp. Józefa Michalika i ks. abp. Swiatosława Szewczuka, nie został odczytany na terenie Ukrainy”.

– Obawiam się, że ten apel jest niewłaściwie adresowany. Jeżeli on jest adresowany do Kościoła i narodu polskiego, to my jego zasady wypełniliśmy. Do tej pory nie mamy aktu agresji w stosunku do narodu ukraińskiego. Mamy akt politycznej odpowiedzi na polityczną decyzję prezydenta Zełenskiego, bo człowiek, który honoruje zbrodniarzy narodu polskiego, nie ma prawa być odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem – wskazał gość Radia Maryja.

Audycję z udziałem ks. prof. Pawła Bortkiewicza TChr można znaleźć [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj