Masowe fale nielegalnych emigracji

Uciekinierzy z Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy dostali się nielegalnie do wybrzeży Włoch, nadal na masową skalę próbują się przedostać do Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Francuska żandarmeria jest zmuszona do zatrzymywania tych, którzy próbują sforsować granicę.

Imigranci, w tym małe dzieci, szturmują Eurotunnel łączy Folkestone w Wielkiej Brytanii i Calais we Francji. Imigranci, nie zrażeni obecnością francuskiej policji, starają się sforsować odcinek pod Kanałem la Manche. Gdy są zawracani, koczują w namiotach a następnie próbują przejść ponownie.

– Przy próbie dostania się do pociągu można zginąć od porażenia prądem, może cię też zmiażdżyć pociąg. Dlatego nie zdecydowałem się wędrować do Anglii. Inni się na to decydują. Zamierzam zostać we Francji – powiedział 27-letni migrant z Sudanu.

Według sondażu opublikowanego przez Komisję Europejską, dla obywateli Unii Europejskiej imigracja stała się największym zmartwieniem.

– Nie sprzeciwiamy się kontrolowanej imigracji. Imigracja tak, ale osób, które są wykształcone i potrafią mówić po angielsku oraz posiadają umiejętności, dzięki którym mogą pracować i płacić podatek – powiedział jeden z protestujących mężczyzn.

– Jesteśmy małą przepełnioną wyspą z ledwo wystarczającym miejscem i środkami dla naszych rodaków. Nie mamy pieniędzy, ani miejsca, ani możliwości opiekować się nieskończoną liczbą imigrantów – dodał inny protestujący.

Po piątkowym spotkaniu sztabu kryzysowego, brytyjski premier David Cameron zapowiedział przeznaczenie większych środków na rozwiązanie kryzysu we francuskim Calais. Ma tam być więcej patroli policyjnych z psami. Brytyjski rząd rozważy też przystosowanie terenów wojskowych w hrabstwie Kent w pobliżu brytyjskiego końca Eurotunelu do przygotowania dodatkowych parkingów dla kierowców oczekujących na przeprawę. Średni czas oczekiwania sięga nawet ośmiu godzin.

– Cóż to jest niezwykle skomplikowana sprawa, ale współpracujemy z naszymi kolegami z Francji, zarówno na poziomie oficjalnym i szczeblu ministerialnym, aby upewnić się, że dajemy im wszelką pomoc jaką tylko możemy – stwierdził Brandon Lewis, minister Mieszkalnictwa i Planowania.

Tymczasem exodus głównie Etiopczyków i Erytrejczyków nasila się z każdym dniem. Z tego powodu kilka miesięcy temu Francuzi przywrócili kontrolę na swoich granicach. W czerwcu wielu migrantów domagało się otwarcia granicy, planując strajk głodowy.

TV Trwam News

drukuj