fot. arch

Marie Stopes Australia zamyka piątą tzw. klinikę aborcyjną

Marie Stopes Australia zamknie kolejną (już piątą) tzw. klinikę aborcyjną w mieście Newcastle w stanie Nowa Południowa Walia. Organizacja, która do tej pory była największym „dostawcą usług aborcyjnych” w regionie Hunter, oświadczyła, że „fizyczne kliniki w regionach nie są już opłacalne finansowo”.

Jamal Hakim, dyrektor zarządzający Marie Stopes Australia, określił zamknięcie kliniki jako „naprawdę trudną decyzję”.

W sierpniu organizacja ogłosiła zamknięcie czterech swoich klinik w stanie Queensland. Kliniki te, znajdujące się w miastach: Townsville, Rockhampton, Southport i Newcastle, zatrudniały ponad 40 osób i wykonywały około 5 tysięcy tzw. aborcji rocznie.

Personel kliniki w Newcastle nalegał, by rząd stanowy przyznał dotację. W ten sposób klinika mogłaby nadal oferować tzw. aborcje medyczne i chirurgiczne. Petycję online, aby klinika pozostała otwarta, podpisało ponad 7 200 osób.

„Koszty, jeśli chodzi o opiekę nad seksualnym zdrowiem reprodukcyjnym, a w szczególności dostarczanie opieki aborcyjnej, wciąż rosną, w czym COVID nie pomógł. Zjawisko stygmatyzacji oznacza również, że trudno jest nadal znaleźć personel” – stwierdził dyrektor Jamal Hakim.

Raport z 2017 roku wykazał, że w ciągu dwóch miesięcy w klinikach Marie Stopes przeprowadzono prawie 400 nieudanych tzw. aborcji. W raporcie podkreślono również, że w innym trzymiesięcznym okresie 11 kobiet potrzebowało nagłego transportu do szpitala po komplikacjach, jakich doznały po pobycie w placówkach tej organizacji.

W 2016 r. organizacja była zmuszona zawiesić wykonywanie tzw. aborcji na miesiąc. Niezapowiedziana inspekcja przeprowadzona przez Komisję ds. Jakości Opieki (CQC) wykryła 2 600 uchybień w zakresie bezpieczeństwa w klinikach aborcyjnych Marie Stopes International w Wielkiej Brytanii. Jako przykłady zaniedbania podano przypadki lekarzy, którzy udawali się do domu i zostawiali kobiety pod wpływem środków uspokajających tylko pod nadzorem pielęgniarek i asystentów medycznych; ciała zabitych dzieci były wyrzucane do pojemników na śmieci, a nie poddawane kremacji; personel próbujący wykonać tzw. aborcję kobiecie bez jej zgody.

„Jesteśmy zachwyceni słysząc o kolejnym zamknięciu kliniki w Australii. Każdy znak, że przemysł aborcyjny upada, jest znakiem, że ludzie są coraz bardziej niechętni do finansowania lub pracowania dla organizacji, która jest odpowiedzialna za tak zbrodniczą praktykę (…). Kobiety zasługują na coś lepszego niż aborcja, a pieniądze lepiej wydać na wspieranie ich w sytuacjach kryzysowych niż na finansowanie odbierania życia tysiącom ludzi” – podkreśliła Catherine Robinson, rzecznik Right To Life UK.

AM/LifeNews.com/radiomaryja.pl

drukuj