M. Gróbarczyk o likwidacji terminala zbożowego w Szczecinie: Wszystko wskazuje na to, że są to działania bardzo zintegrowane z decyzjami, które powstają w Berlinie
Polskie porty są dzisiaj dominujące na Morzu Bałtyckim, czego nie widać po portach niemieckich, więc przekierowanie masy towarowej do Niemiec jest chyba działaniem, do którego został zobligowany Donald Tusk, bo na pewno nie jest to polska racja stanu – powiedział Marek Gróbarczyk, poseł PiS, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce są m.in. terminale zbożowe, których rozwój i rozbudowę zablokowała obecna koalicja rządząca. Zlikwidowany ma zostać terminal zbożowy w Szczecinie, czego skutkiem będzie przejęcie całości transportu przez inne kraje, w tym Niemcy. Jak wskazał Marek Gróbarczyk, jest to bardzo niebezpieczne przede wszystkim pod kątem eksportu, ale również zapewnienia przeładunków dla polskich rolników i dla całej Ukrainy.
– Ze zdziwieniem przyjmujemy informacje o unieważnieniu przetargu na terminale zbożowe. Przy czym terminal w Gdańsku to przecież specjalna uchwała, która została podjęta przez nasz rząd i przeznaczająca jedno duże nabrzeże dla największych statków Panamax właśnie pod kątem budowy terminala zbożowego. Mamy pokłosie sytuacji, jaką mieliśmy w zeszłym roku, ale przede wszystkim tej, która za chwilę Polskę czeka, więc pojawienie się znacznej ilości zboża, chociażby w ramach eksportu z Ukrainy, która rozpłynie się na polskim rynku, jeżeli nie będziemy mieli zdolności przeładunkowych w polskich portach – zwrócił uwagę poseł PiS.
Terminal zbożowy Andreas w szczecińskim porcie, który nie jest dużym terminalem, jest niezwykle ważny pod kątem bliskości do wszelkiego rodzaju silosów obsługiwanych przez rolników, którzy wielokrotnie wskazywali na konieczność budowy nowych terminali – podkreślił polityk.
– Jeszcze w zeszłym roku udało się podpisać list intencyjny z rolnikami Pomorza Zachodniego na budowę terminala zbożowego w Szczecinie oraz w Świnoujściu. Wszystkie te prace zostały wstrzymane, a na domiar złego okazuje się, że już istniejący terminal zbożowy będzie zlikwidowany. Najgorsze jest to, że nowy inwestor, który ma wykupić czy przejąć akcje tego terminala, zapowiedział, że kończy z działalnością zbożową, natomiast będzie się zajmował zupełnie innym obszarem transportowym – zauważył były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Dodał, że jest to zła informacja szczególnie dla rolników. Marek Gróbarczyk wskazał również, że rząd został wyposażony w narzędzia, które pozwalają na odkupienie udziałów przez polski rząd, wskazując spółkę Skarbu Państwa jako element pierwokupu. Zaznaczył, że przyjęto taką ustawę w zeszłym roku, aby zapobiec wrogim przejęciom, które mogłyby spowodować ograniczanie możliwości przeładunkowych polskich portów.
– Najgorszą informacją jest to, że rząd nie będzie wykonywał prawa pierwokupu. Jak mówił jeden z ministrów infrastruktury: „Polska ma inne terminale, z których może korzystać”. I właśnie tutaj jest problem. Donald Tusk, pan Kołodziejczak i wszyscy do tej pory w podnosili kwestie braku możliwości przeładunkowych, ale i konieczności budowy terminali zbożowych. Nic takiego się nie dzieje, a wręcz przeciwnie – dzisiaj ograniczane są zdolności przeładunkowe w polskich portach – powiedział gość „Aktualności dnia”.
Zahamowanie działań w przypadku terminali agro, a przede wszystkim likwidacja terminala w Szczecinie, spowoduje – jak podkreślił Marek Gróbarczyk – że cała masa ładunkowa, która dzisiaj wędrowała do polskich portów, po prostu wyjedzie do Niemiec i tam będzie obsługiwana. Poseł PiS dodał, że skutkiem tego będzie przede wszystkim utrata kompetencji przez polskie porty, a z drugiej strony dyktowanie cen związanych ze zbożem przede wszystkim w obszarze Pomorza Zachodniego i całej zachodniej Polski.
– Wszystko wskazuje na to, że są to działania bardzo zintegrowane z decyzjami, które powstają w Berlinie. (…) Polskie porty są dzisiaj dominujące na Morzu Bałtyckim, czego nie widać po portach niemieckich, więc przekierowanie masy towarowej do Niemiec jest chyba działaniem, do którego został zobligowany Donald Tusk, bo na pewno nie jest to polska racja stanu – ocenił były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



