Ks. bp W. Śmigiel: Proszę wszystkich, abyśmy odważnie, każdy według swojego powołania, podejmowali trud ocalenia małżeństw i rodzin, szczególnie tych, które przeżywają kryzysy

fot. Monika Tomaszek

Proszę wszystkich, abyśmy odważnie, każdy według swojego powołania, podejmowali trud ocalenia małżeństw i rodzin, szczególnie tych, które przeżywają kryzysy. Postawa chrześcijańska to postawa wielkiej troski. Potrzeba modlitwy, wsparcia, wysiłku, czasem ofiary. Módlmy się w intencji tych młodych, którym tak trudno – powiedział ks. bp Wiesław Śmigiel, ordynariusz diecezji toruńskiej, w homilii wygłoszonej w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II podczas 13. Dziękczynienia w Rodzinie.

Ks. bp Wiesław Śmigiel przywołał fragment Listu św. Pawła do Kolosan. Mówił, że tekst ten powstał w odpowiedzi na niepokoje wspólnot chrześcijańskich.

– W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy fragment Listu św. Pawła do Kolosan. Tekst ten powstał w odpowiedzi na niepokoje, które we wspólnocie chrześcijańskiej wzbudziły nauki niektórych nauczycieli, którzy przybyli z zewnątrz. Pod ich wpływem niektórzy chrześcijanie zaczęli wybierać z nauki Chrystusa tylko niektóre elementy i zasady, które wydawały się im atrakcyjne, potrzebne lub modne. Pojawiło się to, co współcześnie nazywamy selektywizmem prawd wiary i zasad życia. (…) Odwołując się do współczesnych obrazów, można stwierdzić, że niektórzy chrześcijanie, tego pierwszego Kościoła, młodego Kościoła, zaczęli traktować ten Kościół jak hipermarket, z którego wybieramy to, co nam się podoba albo mamy akurat na to ochotę – zaznaczył duchowny.

Ordynariusz diecezji toruńskiej zapytał, czy problemy charakterystyczne dla Kolosan nie przypominają nam współczesności? Ks. bp Wiesław Śmigiel podkreślił, że wszystkie wskazania św. Pawła są aktualne i dziś, w całej rozciągłości i nie trzeba ich specjalnie tłumaczyć.

– Św. Paweł, który czuł się odpowiedzialny za Kolosan, był zmuszony do działania. Przede wszystkim przez przypomnienie zdrowej nauki, którą zapisał w liście. (…) Zapewne i dziś przyda nam się ta nauka. Św. Paweł, nawiązując do zbawczego dzieła Pana Jezusa, najpierw zachęca do prowadzenia nowego życia, które jest konsekwencją wyboru Chrystusa. Następnie zwraca uwagę na wytrwałość w wierze i wierność Ewangelii, którą im głoszono. Mówi do nich, że jeżeli ktoś wybierze Chrystusa, jako Pana i Boga, winien być wierny, wytrwały i konsekwentny. Na koniec św. Paweł powołuje się na swój autorytet apostolski. Podkreśla, że ma on prawo upominać i nauczać, a nawet obowiązek, gdyż jest sługą Ewangelii – tłumaczył duchowny.

W dalszej części Listu św. Paweł podkreśla znaczenie ciała i ducha.

– Chrystus przez mękę i śmierć, przyniesioną w doczesnym ciele, zwyciężył grzech i uzyskał łaski, aby człowiek został oczyszczony z win i mógł stanąć przed Bogiem. Dzięki Chrystusowi wiara chrześcijańska postrzega ciało (i wszystko, co materialne) nie jako przeszkodę do świętości, ale pomoc w uświęceniu. Pod warunkiem, że nigdy nie przekreślimy tego, co duchowe – zwrócił uwagę biskup toruński.

Teologię ciała ludzkiego rozwinął w swoim nauczaniu św. Jan Paweł II, patron rodzin.

–  Teologię ciała ludzkiego rozwinął w swoim nauczaniu św. Jan Paweł II, w którego Sanktuarium dzisiaj jesteśmy, podkreślając, że jesteśmy Świątynią Ducha Świętego, a miłość cielesna, jeśli jest realizowana w małżeństwie sakramentalnym, jest jak modlitwa, która uświęca. Z tego wynikają daleko idące konsekwencje. Ciało człowieka jest ważne i trzeba o nie dbać, ale nie posuwać się do próżności w tym zakresie. Trzeba szanować każdego człowieka, ale grzech zauważać i upominać. Z tego wynika, że życie ludzkie jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci, a szacunek dla życia jest bezwarunkowy  – akcentował duchowny.

Ks. bp Wiesław Śmigiel podczas homilii skupił się na temacie problemów życia rodzinnego i małżeńskiego [czytaj więcej].

– Papież Franciszek bieżący rok ogłosił Rokiem Rodziny Amoris laetitia. (…) Papież Franciszek podkreślał, że rodzina staje się szkołą apostolstwa, gdy jest wspólnotą wewnętrznie zintegrowaną oraz ma wewnętrzny dynamizm, pozwalający na otwarcie się na inne osoby. Jesteśmy dziś zanurzeni w świat, który odznacza się konsumpcjonizmem, wyższością praw indywidualnych nad dobrem wspólnym, zaniedbaniem duchowego wymiaru życia. Niestety też niepewnością, wykorzenieniem z tradycji i brakiem trwałych fundamentów. Byłby ktoś naiwny, gdyby tego nie widział, dlatego tak ważne jest, aby małżeństwa i rodziny były świadome zagrożeń i szukały wsparcia w Słowie Bożym, sakramentach oraz dawały świadectwo  – zwrócił uwagę ordynariusz diecezji toruńskiej.

Ks. bp Wiesław Śmigiel apelował, abyśmy wszyscy podejmowali trud ocalenia małżeństw i rodzin. Szczególnie tych, które przeżywają kryzysy.

– Małżeństwa i rodziny potrzebują dziś naszego szacunku, uznania, wdzięczności, wsparcia duchownego, ale też własnego wysiłku, połączonego z otwarciem na łaskę Pana Boga. Proszę wszystkich, abyśmy odważnie, każdy według swojego powołania, podejmowali trud ocalenia małżeństw i rodzin, szczególnie tych, które przeżywają kryzysy. Postawa chrześcijańska to postawa wielkiej troski. Byłoby wielką tragedią, gdybyśmy ograniczyli się tylko do wskazywania słabości, a sytuacją nie do przyjęcia byłoby to, gdybyśmy tych w kryzysie kamienowali. Potrzeba modlitwy, wsparcia, wysiłku, czasem ofiary. Módlmy się w intencji tych młodych, którym tak trudno. Wpierajmy ich, każdy na miarę swojego powołania i swoich możliwości. Każda modlitwa się liczy, każda ofiara duchowa – podkreślił ksiądz biskup podczas homilii.

radiomaryja.pl

drukuj