fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Kopacz ucieka od propozycji „500 zł na dziecko”

Premier Ewa Kopacz stwierdziła, że w budżecie na 2016 r. nie ma pieniędzy na inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy dot. 500 zł na dziecko. Według szefowej rządu koszt wdrożenia tego rozwiązania przekracza możliwości budżetowe państwa.

O współpracę z rządem w tej sprawie apelował prezydent Andrzej Duda.  Tymczasem premier Ewa Kopacz powiedziała, że w tej chwili nie będzie podpisywała się pod projektem, który – według niej – będzie „czczą obietnicą bez pokrycia w budżecie”.

Słowa premier świadczą o tym, że Platforma Obywatelska nie chce zająć się sprawą – mówił poseł Wiesław Janczyk z sejmowej komisji finansów.

Rząd Platformy Obywatelskiej, który dzisiaj mógłby z taką inicjatywą wyjść, kompletnie nie chce się tym zająć, nie widzi tego problemu, nigdy go nie widział i dzisiaj daje świadectwo, że nie zamierza tego tematu podejmować. (…) Ta propozycja prezydenta Dudy jest oczywiście przeliczona, wiarygodna i poparta prostymi symulacjami dochodów budżetowych. Jest to założenie realne i nikt nie zamierza się z tego programu wycofać. U obecnie urzędujących widać dzisiaj brak woli do podjęcia tego tematu – tłumaczył poseł Wiesław Janczyk.

Argumentując swoją dezaprobatę dla inicjatywy prezydenta, premier Ewa Kopacz mówiła, że zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu nie znaczy wcale, że możemy lekceważyć obowiązujące prawo.

Z kolei prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla „Faktu” podkreślał, że nie wycofuje się ze swoich zapowiedzi. Istotna w tej kwestii jest jednak współpraca z rządem – dodał.

Jeżeli rząd do tego nie przystąpi, nie zgodzi się, żeby taki program powstał; jeżeli nie stanie się to i do końca tego roku nie będzie jasnej deklaracji wobec przynajmniej szybkich prac w tej sprawie, to osobiście przystąpię do tego, mimo trudności, jakie będzie miał z tym urząd prezydenta. Wierzę w to, że znajdę takich ekspertów, którzy mnie w tym wesprą. Przygotuję projekt ustawy razem z propozycjami aktów wykonawczych do tej ustawy, bo musi powstać do niej cały szereg aktów wykonawczych. Patrząc z punktu widzenia samego prezydenta Rzeczypospolitej, jest to akt trudny, ale ja nie wycofuję się z żadnych obietnic – mówił Andrzej Duda.

Postulat dopłaty 500 zł na każde dziecko w rodzinach najbiedniejszych, a także na kolejne dzieci – poczynając od drugiego w rodzinach o średnim dochodzie –wydaje się tym bardziej zasadny w świetle danych GUS-u.

Wynika z nich, że blisko 900 tys. dzieci żyje w gospodarstwach domowych, które mają problem z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Dzieci i młodzież stanowią około 30 proc. ogólnej liczby osób skrajnie ubogich, a tych jest w Polsce prawie 3 miliony.

RIRM

drukuj