fot. pixabay.com

Komisja Europejska grozi Węgrom karami

Komisja Europejska grozi Węgrom karami za nową ustawę gwarantującą bezpieczeństwo dzieci. W tym samym czasie włoska centrolewica forsuje nowe prawo, które ma karać więzieniem za czyny homofobiczne.

W ubiegłym tygodniu Węgry przyjęły ustawę, która ma na celu ochronę dzieci przed pedofilami i zastrzega, że szkolne zajęcia, podejmujące kwestie seksualności, nie mogą propagować zmiany płci ani homoseksualizmu. Dodatkowo ustawa gwarantuje, że państwo chroni prawo dziecka do zachowania tożsamości odpowiadającej płci w chwili urodzenia. Nowe przepisy spotkały się z falą krytyki państw zachodnich.

– Ustawa, którą wprowadzili Węgrzy, jest ich wyłącznie wewnętrzną sprawą i Unia Europejska nie ma żadnych podstaw, żeby w tych aspektach wymuszać jakiekolwiek zmiany prawne lub wywierać presję na Węgrach – powiedziała Halszka Bielecka, działacz pro-life.

Jednocześnie szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, nazywa ustawę haniebną i  grozi krokami prawnymi.

– Ustawa wyraźnie dyskryminuje ludzi ze względu na ich orientację seksualną i jest to sprzeczne ze wszystkimi wartościami, podstawowymi wartościami Unii Europejskiej – zaznaczyła Ursula von der Leyen.

Takim zarzutom zaprzeczył Peter Szijjarto, szef węgierskiej dyplomacji, i wskazał, że ataki na Węgry to globalna kampania fejkowa.

– Ustawa bardzo wyraźnie mówi, że dzieci muszą być chronione oraz że przestępstwa pedofilskie muszą być karane w bardzo poważny sposób – powiedział Peter Szijjarto.

Przeciwko polityce premiera Węgier Victora Orbana chciało zaprotestować Monachium – miasto-organizator Euro 2020. Burmistrz miasta zaproponował, aby w czasie dzisiejszego meczu Niemców z Węgrami stadion Allianz Arena świecił się w kolorach tęczy. UEAFA nie wyraziła na to zgody.

„UEFA, poprzez swój statut, jest organizacją neutralną politycznie i religijnie. Biorąc pod uwagę polityczny kontekst tego konkretnego wniosku – przesłanie mające na celu decyzję podjętą przez węgierski parlament narodowy – UEFA musi odrzucić tę prośbę” – brzmi treść komunikatu UEFY.

Burmistrz nie krył swojego rozczarowania i nazwał tę decyzję żenującą.

– Uważam za wstyd, że UEFA zabroniła nam w Monachium, wypowiadania się na rzecz kosmopolityzmu, tolerancji, szacunku i solidarności z wieloma ludźmi w społeczności LGBTQ – podkreślił Dieter Reiter, burmistrz Monachium.

W Niemczech nadal trwa dyskusja i kontrowersje po decyzji UEFY.

Podobne zamieszanie ma miejsce we Włoszech. Tamtejszy Senat pracuje nad tzw. prawem Zana. Alessandro Zan, centrolewicowy polityk, proponuje, aby m.in. za czyn homofobiczny była kara więzienia. Ma to być odpowiedź na przypadki przemocy wobec osób LGBT we Włoszech.

– To nie jest godne cywilizowanego kraju. Wszystkie kraje europejskie mają prawo przeciwko przestępstwom z nienawiści, a Włochy nie. Nie możemy więc dłużej czekać – wskazał Alessandro Zan z centrolewicowej Partii Demokratycznej.  

Poza tym projekt ustawy proponuje też, aby szkoły obowiązkowo brały udział w obchodach dnia walki z homofobią. Pozornie niewinna zmiana, proponowana przez środowiska lewicowe, niesie za sobą poważane skutki – oceniła Halszka Bielecka.

– Tutaj chcą zamazać pewne różnice, rozmyć wartości, rozmyć prawo naturalne, które obowiązuje we wszystkich krajach Europejskich i wprowadzać zupełnie nowe – powiedziała Halszka Bielecka.

Stolica Apostolska ostrzega jednak, że przyjęcie ustawy naruszyłoby prawa, jakie gwarantuje Kościołowi konstytucja. Chodzi tu o wolność edukacji, sprawowania urzędu nauczycielskiego w kościele i wyrażania myśli w słowie, na piśmie i za pomocą innych środków – wskazywał prof. Cesare Mirabelli, były prezes włoskiego Trybunału Konstytucyjnego.

„Nie chodzi tu więc o zakwestionowanie ochrony pewnych kategorii osób, bo jest to wybór polityczny, do którego państwo ma prawo. Nie chodzi tu o ingerencję w uchwalanie prawa, ale o ostrzeżenie, że niektóre aspekty prawa byłyby szkodliwe i sprzeczne ze zobowiązaniami podjętymi przez państwo” – zaznaczył prof. Cesare Mirabelli.

O potrzebie zmiany projektu mówił już w maju ks. kard. Gualtiero Bassetti, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch.

TV Trwam News

drukuj