fot. sxc.hu

Kolejny pomysł ministerstwa edukacji

4 mld 300 mln zł tyle ma kosztować skomputeryzowanie wszystkich typów szkół. To kolejny kontrowersyjny pomysł ministerstwa edukacji.

Ponad 4 mld zł resort ma wydać na realizację programu „Cyfrowa szkoła”. Według programu 4,2 mld zł ma być wydane na realizację w regionach zakupu sprzętu. Z kolei na „rozwijanie umiejętności wykorzystania nowoczesnych technologii w nauczaniu wszystkich przedmiotów” ministerstwo przeznaczy 100 mln zł.

Tymczasem w rozporządzeniu Rady Ministrów, które zostało przyjęte w kwietniu 2012 roku, rząd zapisał, że na zakup sprzętu przeznaczy 1,78 mld zł. Zapowiedzi rządu o informatyzacji szkół nie traktuje poważnie poseł Sławomir Kłosowski. Były wiceminister edukacji mówi, że to pijar i bardzo ostra propaganda.

– Pokazały to choćby zapowiedzi: „laptop dla ucznia”. Podobnie traktuje wszystkie zapowiedzi o miliardach przeznaczonych na informatyzację polskich szkół. Po tych sześcioletnich doświadczeniach trudno to traktować poważnie i inaczej niż w kategoriach wyłącznie PR, czy ostrej propagandy – powiedział poseł Sławomir Kłosowski.

Poseł akcentuje, że mało realne jest to, że w szkołach pojawi się sprzęt. Jeśli jednak tak się stanie, to będzie on służył jedynie oglądowi zewnętrznemu uczniów, dlatego że dostęp szkół do szerokopasmowego Internetu jest poniżej jakiejkolwiek krytyki – alarmował wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Dodał, że dlatego najpierw trzeba zadbać o infrastrukturę związaną z dostępem do Internetu.

– Ażeby przeznaczyć środki finansowe na zakup sprzętu informatycznego, trzeba najpierw doprowadzić do tego, żeby polskie szkoły miały dostęp do szeroko pasmowego szybkiego Internetu. Inaczej pieniądze będą wyrzucone w błoto. W tej chwili stan dostępu polskich szkół, wszystkich typów na wszystkich poziomach do szerokopasmowego Internetu jest naprawdę żenująco niski. Najpierw trzeba byłoby zadbać o infrastrukturę związaną z dostępem do tego Internetu. Jeżeli ktoś w programie rządowym mówi o wydawaniu kroci ze środków rządowych na zakup sprzętu, to z całym szacunkiem, nie ma bladego pojęcia o tym, czemu ten sprzęt będzie służył. Czy to będzie tylko i wyłącznie zabytek muzealny, który uczniowie będą mogli pooglądać? Zakładając oczywiście, że do takiego zakupu dojdzie – podkreślił poseł Sławomir Kłosowski.

RIRM

drukuj