fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Broniarz: W Polsce brakuje nauczycieli

W Polsce brakuje nauczycieli – mówił dziś podczas konferencji prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz. Wskazał przy tym, że zbyt niskie płace to jeden z głównych powodów zaistniałej sytuacji.

– Na podstawie informacji ze szkół i stron kuratoryjnych szacujemy, że brakuje około 10 tys. nauczycieli. To ma bardzo ścisły związek z wysokością płac, które są oferowane naszemu środowisku, z wysokością nakładów na edukację – mówi Sławomir Broniarz.

W Trójmieście zaczyna brakować m.in. geografów, biologów, fizyków, chemików, polonistów, a także nauczycieli nauczania początkowego – alarmuje Wojciech Książek, przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

– Brakuje młodych, starsi odchodzą. Luka pokoleniowa, jeżeli chodzi o nauczycieli, jest coraz bardziej poważnym problemem – wskazuje Wojciech Książek.

Pensje nauczycielskie oferowane na start nie zachęcają młodych pedagogów do podjęcia pracy – przyznaje dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Joanny Beretty Molli w Krakowie, Marzena Kamuda.

– Pensja nauczyciela-stażysty jest bardzo niska. Młodzi fachowcy, którzy mogą pracować gdzie indziej, po prostu tam idą. Są to przede wszystkim informatycy, językowcy, którzy idą do pracy w korporacjach, ewentualnie do pracy w szkołach prywatnych, gdzie dyrektorzy proponują wyższe wynagrodzenie – zaznacza Marzena Kamuda.

Choć problem z brakiem kadry nauczycielskiej jest obecny w Polsce, nie dotyczy on wszystkich placówek w kraju. Przykładem jest m.in. wspomniana już Katolicka Szkoła Podstawowa im. św. Joanny Beretty Molli w Krakowie czy Szkoła Podstawowa nr 5 im. Janusza Kusocińskiego w Świdniku.

– Mamy zatrudnionych wszystkich nauczycieli. Pełna parą uruchomiliśmy rok szkolny i naukę stacjonarną, z czego bardzo się cieszymy – mówi Tomasz Szydło, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 im. Janusza Kusocińskiego w Świdniku.

Rękę na pulsie trzyma także dolnośląski kurator oświaty, Roman Kowalczyk. Na Dolnym Śląsku brakuje 623 nauczycieli, a wszystkich pedagogów w regionie jest 48 tysięcy. Zatem niedobór w przeliczeniu na procenty nie jest taki wielki.

– Są braki, ale nie są one ogromne, bo na chwilę obecną wynoszą 1,7 procent. To statystycznie nie jest dużo. Zawsze spoglądamy, jak się to ma do lat ubiegłych. W poprzednich latach szkolnych było podobnie, a więc obserwujemy tutaj constans – wyjaśnia Roman Kowalczyk.

Ministerstwo Edukacji i Nauki chce zwiększenia prestiżu zawodu nauczyciela. Szef resortu, prof. Przemysław Czarnek, zapowiedział szereg rozwiązań, które mają temu służyć.

W poniedziałek ruszył także nabór wniosków do programu ministerstwa „Poznaj Polskę”, którego założeniem jest dofinansowanie wyjazdów do muzeów, miejsc pamięci czy obiektów kultury. Inicjatywa jest elementem Polskiego Ładu.

 

TV Trwam News

drukuj