fot. PAP/Andrzej Grygiel

Kolejne decyzje rządu w walce z koronawirusem – m.in. praca zdalna w administracji oraz tworzenie szpitali tymczasowych

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do pracodawców, aby wszędzie, gdzie to możliwe, pracownicy pracowali w formie zdalnej. To reakcja na rosnącą liczbę zakażeń. W całej Polsce powstają szpitale tymczasowe. Decyzją szefa rządu w ich tworzenie włączą się spółki Skarbu Państwa.

Liczba nowych zakażeń koronawirusem wciąż rośnie. Dzisiejsze dane mówią o 21629 zakażonych.

– Koncentrujemy się na tym, żeby zapewnić stabilność […]. Mój apel do przedsiębiorców, dyrektorów, szefów firm – tam, gdzie możecie zostawić pracowników na pracy zdalnej, zostawcie ich na pracy zdalnej – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Administracja publiczna ma obowiązek zorganizowania pracy zdalnej pracownikom, którzy nie muszą pracować stacjonarnie. To nakaz na dwa tygodnie. Rząd stosuje wyśrodkowane działania – zauważył minister zdrowia Adam Niedzielski.

– Odrzucamy pewne ekstrema, którymi z jednej strony jest całkowity lockdown, a z drugiej przyjęcie takiej pasywnej strategii przechodzenia przez pandemię – wyjaśnił Adam Niedzielski.

Praca zdalna ma swoje plusy, ale też minusy – mówił ekonomista dr Mariusz Sokołek.

– Szkoła jest zamknięta, przedszkola są zamknięte, ale nie jest to do końca efektywne – zaznaczył.  

Wciąż z problemami borykają się przedsiębiorcy, zwłaszcza restauratorzy czy branża fitness.

– To zamknięcie miesięczne np. na cały listopad czy z połową października, to będą dla nas potężne koszta, a nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia w ramach tarczy – zauważył Tomasz Napiórkowski, założyciel polskiej federacji fitness.

Rząd pracuje nad pomocą w postaci m.in. zwolnienia z ZUS, choć możliwe jest odmrożenie.

– Grudzień, mam nadzieję przed świętami, będziemy mogli, może w końcu listopada (jeśli scenariusz będzie dobry), odmrażać niektóre branże – powiedział Mateusz Morawiecki.

W związku z zamknięciem cmentarzy przez najbliższe 3 dni, handlowcy, którzy  wykażą straty, otrzymają wsparcie. Szczegóły poznamy w przyszłym tygodniu. Jak mówił dr Michał Tuszyński, obecna sytuacja polskiej gospodarki jest dobra.

– Sytuacja w ujęciu gospodarczym jest ustabilizowana. Czy wrócimy do równowagi sprzed pandemii, to zależy od szeregu czynników. Natomiast widzimy, że w niektórych branżach jest istotne odbicie – wskazał ekonomista.

Chodzi przede wszystkim o produkcję i transport. Rząd nie ukrywa, że możliwa jest także trzecia fala pandemii, a wtedy skutki dla gospodarki mogą być nieobliczalne. Ze względu na przyrost zakażeń służba zdrowia jest na skraju wytrzymałości – zauważył Michał Dworczyk z Kancelarii Premiera.

– Dlatego w nocy premier podpisał 6 decyzji administracyjnych zobowiązujących duże spółki Skarbu Państwa, albo w których Skarb Państwa ma większościowy udział, do budowy kolejnych szpitali tymczasowych na ponad 3 tys. miejsc dla pacjentów covidowych – powiedział Michał Dworczyk.

Chodzi o 6 spółek Skarbu Państwa, m.in. Orlen, Lotos, KGHM i PKO BP. Spółki podpiszą umowy na refinansowanie kosztów budowy z Ministerstwem Aktywów Państwowych. Jak mówił prezes Orlenu Daniel Obajtek, spółka w trakcie pierwszej fali na walkę przeznaczyła 120 mln zł. Decyzję o budowie szpitali Orlen podjął jeszcze przed decyzją premiera.

– Powstaną 2 tymczasowe szpitale. Jeden powstanie w Płocku, a drugi powstanie w Ostrołęce. Robimy to bez zbędnej zwłoki. Prace będą trwać 24h na dobę – zapowiedział Daniel Obajtek.

Obecnie w Polsce jest 23 tys. łóżek covidowych. Kolejne 1200 powstaje w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym. Szpitale tworzą wojewodowie.

– Szpital tymczasowy w Białymstoku chcemy umieścić, odpowiednio przystosowując, w hali sportowej Uniwersytetu Medycznego – poinformował Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski.

Walkę wspiera wojsko.

– Obecnie 35% wszystkich łóżek w wojskowych szpitalach jest przeznaczonych dla pacjentów z koronawirusem. W system opieki zdrowotnej włączonych jest 14 wojskowych szpitali i 5 ośrodków medycyny prewencyjnej – napisał na Twitterze Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.

Zadania wykonuje prawie 4,5 tys. żołnierzy. Wojskowi pomagają w 300 szpitalach, pobierają wymazy w 227 punktach.

TV Trwam News

drukuj