fot. PAP/Marcin Obara

J. K. Ardanowski: Za parę dni dokładne dane o stratach suszowych

Za parę dni będą dokładne dane o stratach spowodowanych suszą – zapowiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że rząd czeka na te szacunki, by zdecydować o wielkości pomocy. Zaznaczył, że straty są mniejsze niż w zeszłym roku.

We wtorek Rada Ministrów podjęła kierunkowo decyzję w sprawie ustanowienia programu pomocy dla rolników i producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w gospodarstwach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2019 r. suszy, huraganu, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi. Założono, że pomocą zostanie objętych 2 855 tys. ha powierzchni użytków rolnych. Wsparcie ma być iloczynem powierzchni uprawy, w której powstały szkody, oraz stawki pomocy. Wysokość stawki określi minister rolnictwa w obwieszczeniu. Rolnicy, których straty przekraczają 70 proc., otrzymają 1000 zł na hektar.

„Pomożemy, ale wstrzymajmy się jeszcze parę dni, dopóki będziemy mieli dokładne dane, ile te straty wynoszą, ile trzeba środków na to przeznaczyć” – mówił Jan Krzysztof Ardanowski w środę na antenie radiowej Trójki PR.

Zaznaczył, że „rząd czeka na szacunki, żeby podjąć decyzję również o kwotach”.

Jan Krzysztof Ardanowski w dzisiejszym programie TVP Info zapowiedział, że pomoc dla rolników w związku z suszą ruszy w przyszłym miesiącu.

„Sądzę, że w drugiej połowie września rolnicy, którzy już będą mieli protokoły z szacowania będą mogli tę pomoc państwową otrzymać” – powiedział.

Minister przypomniał, że program pomocowy pozwoli na uruchomienie przyjmowania przez ARiMR wniosków o pomoc suszową. Formy pomocy będą takie same jak w ubiegłym roku, czyli te, które były stosowane od 2015 r., m.in. będą to kredyty, pożyczki, prolongaty kredytów czy umorzenia składek KRUS – tłumaczył.

Szef MRiRW dodał, że będzie także utrzymana pomoc bezpośrednia do hektara.

„Rolnicy, których straty przekraczają 70 proc., otrzymają 1000 zł na hektar” – przypomniał.

Dodał, że straty mniejsze „między 70 a 30 proc. to będzie 500 zł do hektara”.

Szef resortu rolnictwa przyznał w Trójce, że susza zapewne wpłynie na ceny żywności – głównie warzyw świeżych.

„Na cenę warzyw świeżych zawsze susza ma wpływ. (…) Nie ma możliwości importu, to są warzywa raczej zużywane w krajach produkcji” – tłumaczył.

Zwrócił uwagę, że rolnicy otrzymują niewielkie pieniądze za swoje produkty.

„Słynna pietruszka, która w Warszawie na straganach kosztowała 20 zł, rolnicy dostawali za nią 3-5 zł za kilogram” – mówił.

Pytany o wielkość tegorocznych strat, odpowiedział, że „są mniejsze niż w zeszłym roku”.

Według Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa susza rolnicza występuje na obszarze całej Polski i dotyczy wszystkich upraw objętych monitoringiem – np. rzepaku i rzepiku (31,57 proc. powierzchni upraw), zbóż jarych (47,47 proc. powierzchni upraw), roślin strączkowych (56,53 proc. powierzchni upraw), krzewów owocowych (61,80 proc. powierzchni upraw).

PAP/RIRM

drukuj