fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

Grupa lekarzy chce ułatwić kobietom dostęp do wczesnoporonnych pigułek

W Polsce powstaje sieć gabinetów, która ma ułatwić kobietom dostęp do pigułek wczesnoporonnych. Od niedzieli obowiązują przepisy ustawy, które ograniczyły dostępność do hormonalnych środków antykoncepcyjnych m.in. pigułki „dzień po” ellaOne.

W związku z tym, że obecnie takie środki można kupić wyłącznie na receptę, grupa lekarzy zainicjowała akcję. Ma ona polegać na przyjmowaniu pacjentek za symboliczną złotówkę, aby móc przepisać im pigułki wczesnoporonne. O sprawie napisał dziennik „Rzeczpospolita”.

Małgorzata Owczarska z Konfederacji Kobiet RP podkreśliła, że działania lekarzy nie są skierowane ku dobru kobiet.

– Jest to pigułka całkowicie szkodliwa i niepożądana. Akcja prowadzona przez sieć gabinetów nie może być uznana za jakiekolwiek dobro, gdyż nie jest skierowana ku dobru kobiet. W mojej ocenie jest to działanie ukierunkowane na usilne promowanie antykoncepcji i aborcji. Wiemy, że ta antykoncepcja nie zawsze jest skuteczna, a jej używanie prowadzi do zwiększenia liczby aborcji. Nie jest to ani korzystne, ani dobre, ani właściwe –  zaznaczyła Małgorzata Owczarska.

Od 2015 r. decyzją rządu PO- PSL osoby powyżej 15. roku życia mogły kupić hormonalne środki antykoncepcyjne bez konieczności wizyty u lekarza.

Obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zmieniło jednak przepisy tłumacząc, że pigułki tego typu są nadużywane, a ich stosowanie może mieć poważne skutki uboczne.

RIRM

drukuj