Holandia: środek antykoncepcyjny mógł zabić 27 kobiet

Środek antykoncepcyjny Diane-35 mógł być bezpośrednią przyczyną śmierci co najmniej 27 kobiet w Holandii, u których podczas jej przyjmowania wystąpił zator tętnicy płucnej lub zakrzepica.

Jak informuje centrum Lareb, które bada przypadki skutków ubocznych stosowania środków medycznych w Holandii, wśród ofiar hormonalnej tabletki przeważają kobiety w wieku poniżej 30 lat. Specyfik powoduje w ciele kobiety skrzepy krwi, które następnie blokują dopływ krwi do mózgu, płuc czy serca. Jak podkreśla portal LifeSiteNews, we Francji podczas zażywania śmiertelnej tabletki zmarły cztery kobiety, zaś u ponad stu stwierdzono groźne dla życia skrzepy krwi, co spowodowało wycofanie pigułki z rynku farmaceutycznego.

Niestety, w lipcu na skutek interwencji służb zdrowotnych Unii Europejskiej zakaz sprzedaży pigułki we Francji uchylono. Zdaniem urzędników unijnych, zalety stosowania specyfiku jako leku – tabletka początkowo stosowna była do zwalczania trądziku i nadmiernego owłosienia – przewyższały ryzyko komplikacji zdrowotnych związanych z użyciem jej jako środka antykoncepcyjnego – wyjaśnia Katolicka Agencja Informacyjna.

Tragiczne w skutkach okazało się przyjmowanie pigułki przez 18-letnią Kanadyjkę – Marit, która przyjmowała ją przez niecały rok. Według kanadyjskich służb zdrowotnych, Marit była jedną z 14 Kanadyjek, które zmarły od 2000 roku z powodu użycia pigułki. Osiem z nich nie miało skończonych 21 lat. Szacuje się także, że innych 165 kobiet stosujących pigułkę doznało poważnych urazów i na stałe zapadło na zdrowiu.

Środek antykoncepcyjny Diane-35 jest zatwierdzony i dozwolony do użycia w ponad 100 krajach świata, także w Polsce. Pigułkę przepisują przede wszystkim lekarze pierwszego kontaktu oraz ginekolodzy, znacznie rzadziej dermatolodzy.

MM

drukuj