fot. twitter.com/NFOSiGW

Geotermia dla Opoczna, Brzezin i Tomaszowa Mazowieckiego

To propozycja, która ma wreszcie wyciągnąć Opoczno, Tomaszów Mazowiecki i Brzeziny z czołówki najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Prezydencki doradca Paweł Sałek przekonuje, że region może skorzystać na budowie geotermii.

Skierniewice, Rawa Mazowiecka, Opoczno, Tomaszów Mazowiecki i Brzeziny – te pięć miast łączy wspólny problem. Smog pojawia się tutaj każdego roku w sezonie grzewczym. Już teraz najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia karzą nam bić na alarm. Opoczno jest bowiem drugim najbardziej zanieczyszczonym miastem w Unii Europejskiej. Przoduje bułgarski Dmitrowgrad.

Szansą na poprawę jakości powietrza są tutaj zasoby wód geotermalnych. To pewne i stabilne źródło ciepła, które pozwali ograniczyć emisję pyłów i innych zanieczyszczeń pochodzących ze spalania paliw kopalnych wykorzystywanych obecnie w ciepłowniach miejskich.

Na terenie województwa łódzkiego mamy w miarę dobrze rozpoznane złoża wód geotermalnych. Z racji problemów, które wynikają z jakości powietrza, np. w miastach Skierniewice, Rawa Mazowiecka, Opoczno, Tomaszów, Brzeziny, proponuje się, aby w tych miejscach powstały ciepłownie geotermalne – mówi doradca prezydenta RP, b. wiceminister środowiska Paweł Sałek, który właśnie w tym okręgu kandyduje do Sejmiku Województwa Łódzkiego.

Propozycja geotermii nabiera sensu, bo właścicielem sieci dystrybucyjnej i rozdzielczej są samorządy, a konkretnie burmistrz, prezydent. Podobnie jest w przypadku ciepłowni komunalnej, która wytwarza energię cieplną w oparciu o węgiel.

W tej sytuacji, gdyby do tego systemu udało się wprowadzić także energię cieplną pozyskaną z wód termalnych, byłoby to z korzyścią dla środowiska, dla kieszeni mieszkańców oraz tych użytkowników i klientów, którzy są przyłączeni do ciepłowni. W sposób naturalny automatycznie poprawiłaby się jakość powietrza – dodaje Paweł Sałek.

Pierwszym krokiem, aby zagwarantować czyste powietrze w regionie Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego, Rawy Mazowieckiej, Skierniewic i Brzezin, jest dokładna inwentaryzacja zasobów geotermalnych. Badania geologiczne mogą umożliwić środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Odwierty badawcze – na podstawie badań – mogą stać się odwiertami eksploatacyjnymi.

To długa droga, ale konieczna ze względu na to, że dzisiaj koszty środowiskowe – jeśli chodzi o wymagania przepisów, dyrektyw, rozporządzeń unijnych – dla ciepłowni komunalnych są tak duże, że tylko inwestycja w perspektywie najbliższych lat w odnawialne źródło energii, jakim jest geotermia, da możliwość spokojnego funkcjonowania tym przedsiębiorstwom – wskazuje doradca prezydenta RP.

Wstępne badania, do jakich dotarł portal Radia Maryja, pokazują, że do głębokości ok. 1500 m woda osiąga temperaturę ok. 40 stopni. Nie ma tutaj konieczności wykonywania odwiertu chłonnego, co znacznie obniży koszty budowy geotermii. Temperatura wody na głębokości do 2500 m jest wyższa. To od 60 do 65 stopni. Z reguły woda jest silnie zmineralizowana, czego przykładem są Skierniewice. W tym przypadku może nie udać się uniknąć odwiertu chłonnego w celu zatłaczania wody.

Pierwsze szacunki pokazują, że wody geotermalne mogą wystarczyć na zaspokojenie potrzeb cieplnych poza sezonem. Wykonanie odwiertów, choć jest bardzo kosztowne, w dłuższej perspektywie daje szansę na stosunkowo tani dostęp do źródła ciepła.

Energia z głębi ziemi jest energią stabilną. Geotermia pracuje siedem dni w tygodniu, 24h na dobę. Jest niezależna od warunków pogodowych. I w momencie, kiedy już będzie po inwestycji, jest łatwa w eksploatacji i stosunkowo tania. Oczywiście proces inwestycyjny jest trudny i kosztowny, ale i tak ciepłownie konwencjonalne będą musiały ponosić koszty np. zakupu CO2, czyli dostosowania do dyrektywy o średnich źródłach spalania czy innych przepisów środowiskowych, co będzie wymagało w perspektywie najbliższych czterech lat ogromnych inwestycji na terenie tych zakładów – podkreśla Paweł Sałek.

Geotermia miałaby pójść  w parze z programem „Czyste powietrze”. To kolejny krok w stronę poprawy jakości powietrza w regionie.

RIRM/TV Trwam News

drukuj