fot. twitter.com/PomocKosciolowi

Dramatyczna sytuacja chrześcijan w Pakistanie w czasie pandemii koronawirusa

Chrześcijanom w Pakistanie odmawia się pomocy. Są dyskryminowani w dostępie do działań charytatywnych w związku ze światową pandemią.

Pakistan jest państwem bardzo biednym. I właśnie do najbiedniejszych należą także chrześcijanie. W muzułmańskim kraju są źle opłacani w pracy, traktowani jak niewolnicy. Są najbardziej cierpiącą częścią społeczeństwa.

– Jeżeli obywatel jest biedny, to jego dostęp do podstawowej higieny – już nie mówię nawet o służbie zdrowia – jest bardzo ograniczony – wskazuje prof. Aleksander Głogowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W Pakistanie chrześcijanie są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Upolitycznienie religii i dominacja islamu odbijają się na nich także teraz, kiedy świat zmaga się z pandemią. Odmawia się im pomocy w postaci paczek z żywnością i środkami higienicznymi. Słyszą, że wsparcie zostało zakupione za jałmużny złożonej przez muzułmanów.

Kanałem, poprzez który w Pakistanie dociera się do potrzebujących, są organizacje pozarządowe – tłumaczy prof. Aleksander Głogowski.

– Większość z tych organizacji w Pakistanie to muzułmanie, którzy skupiają się na swoich współwyznawcach. Natomiast pole do działania dla organizacji chrześcijańskich – katolickich jest bardzo ograniczone. Państwo obawia się, że takie organizacje będą uprawiały prozelityzm, czyli nawracały muzułmanów na chrześcijaństwo – akcentuje ekspert.

Prześladowania chrześcijan w Pakistanie przybierały różną formę. W niektórych regionach dochodziło do samosądów. Chrześcijanie byli mordowani, po tym jak wcześniej zostali oskarżeni przez muzułmanów o rzekome bluźnierstwo. Radykalny islam jest obecny jednak wszędzie, także w dużych miastach. W Islamabadzie kościół jest pilnowany przez policję. Świadczy to o poziomie zagrożenia. Ale pokazuje także wybiórcze działania rządu, które nie gwarantują pełnej ochrony chrześcijanom.

TV Trwam News

drukuj