Dr R. Derewenda: Mimo eksterminacji polskich elit w czasie II wojny światowej ze strony niemieckiego i sowieckiego okupanta – duch narodu polskiego przetrwał
Stalin nie docenił Polaków jako narodu i liczył na to, że będzie można nas sowietyzować pozbawiając nas elit. To się nie powiodło i ruch „Solidarność” jest tego najlepszym przykładem. Dziesięciomilionowy ruch, sprzeciwił się nie tylko komunistom w Polsce, ale w ogóle sowietyzacji Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
🔴 17 września 1939 r. to dopiero początek gehenny ludności polskiej na wschodzie. Rozpoczęły się masowe aresztowania polityków, wojskowych i ich rodzin, a następnie deportacje w głąb Związku Sowieckiego. Wiosną 1940 r. oficerowie Wojska Polskiego wzięci do niewoli zostali… pic.twitter.com/wKBLgBOOME
— Robert Derewenda (@RobertDerewenda) September 17, 2025
17 września 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła na teren Polski. Tym samym złamała polsko-sowiecki pakt o nieagresji. Napaść na nasz kraj była realizacją ustaleń tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow.
– Polska była początkiem rozbioru nie tylko naszego kraju, ale właśnie rozbioru całej Europy Środkowo-Wschodniej, czyli podziału Europy Środkowo-Wschodniej między Sowiety a Niemcy. Większość tych terenów, w myśl paktu Ribbentrop-Mołotow, miała należeć do Rosji Sowieckiej, czyli: Finlandia, Łotwa, Estonia, większa część Polski, bo na wschód od Wisły, i Besarabia. Niemcy mieli się zadowolić tylko zachodnią częścią Polski i Litwą. Hitler z jednej strony nie był w stanie rozpocząć tej wojny bez Sowietów, z drugiej strony Stalin liczył, że na tym wzajemnym układzie między Rosją Sowiecką a Niemcami zyska więcej, bowiem liczył nie tylko na zajęcie dużej części Europy Środkowo-Wschodniej, ale również na to, że Niemcy będą prowadziły dalej wojnę na Zachodzie, a w przyszłości Armia Czerwona będzie mogła przenieść tą całą rewolucję z Rosji Sowieckiej do Europy Zachodniej – mówił dr Robert Derewenda.
17 września 1939 r. wojska ZSRS bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. pic.twitter.com/tYKuAcfrCf
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) September 17, 2025
Zaskoczeniem dla Stalina było rozpoczęcie wojny – między Niemcami a Sowietami – przez Hitlera w czerwcu 1941 roku – zaznaczył historyk.
– Jednak sytuacja znów zmieniła się na korzyść Stalina, bowiem zaczął przejmować inicjatywę w tej wojnie już od 1943 roku, a wojska Armii Czerwonej po raz drugi wkroczyły na dawne ziemie II Rzeczypospolitej w 1944 roku. Ta gehenna, którą przeżywali Polacy na wschodzie w latach 1939-1941 objęła również pozostałe ziemie polskie od roku 1944, 1945, kiedy Armia Czerwona zajmowała kolejne terytoria Polski – podkreślił dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.
Sowieci wkraczając na ziemie polskie w 1944 roku z jednej strony pokonali Niemców, z drugiej przynieśli nam represje, które dotykały ludność polską, przede wszystkim tych, którzy walczyli o wolną i suwerenną Polskę.
– Mówię tutaj choćby o Żołnierzach Niezłomnych, ale również o opozycji politycznej, czy o tych, którzy tworzyli Polskie Państwo Podziemne. I nawet po 1956 roku Polska była wprost uzależniona od Związku Sowieckiego. Dopiero pokolenie „Solidarności” właściwie wywalczyło tą pełną wolność dla Rzeczypospolitej. (…) Rosja Sowiecka łamała wszystkie układy, m.in. układ o nieagresji zawarty między Polską a Sowietami w 1932 roku – zauważył gość audycji Aktualności dnia”.
Największą tragedią, jeśli chodzi o potraktowanie ludności polskiej, był Katyń. Rozstrzelanie polskiej inteligencji wiosną 1940 roku.
Prezydent RP @NawrockiKn: Państwo polskie po nich wróciło. To uroczystość, podczas której żal łączy się z radością. Spójrzmy na ten pogrzeb przez pryzmat tego, kim dzisiaj jesteśmy; kim są wolni i suwerenni obywatele państwa polskiego. Wymordowano naszą elitę, wlewano w nas… pic.twitter.com/fAF1o00JL8
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) September 17, 2025
– Było to kilka tysięcy nie tylko oficerów wojskowych, ale wielu z tych wojskowych stanowiło w cywilu polską inteligencję. To byli bardzo często lekarze, adwokaci, prawnicy, profesorowie. Stalin zdawał sobie sprawę z tego, kogo ma w niewoli. (…) Spodziewał się, że ta zbrodnia zostanie na zawsze ukryta, a jednocześnie spodziewał się, że mordując polską inteligencję nie dopuści kiedykolwiek do odtworzenia suwerennego, niepodległego państwa polskiego. Nie docenił jednak polskiego narodu. (…) Mimo eksterminacji polskich elit w czasie II wojny światowej ze strony niemieckiego i sowieckiego okupanta, duch narodu polskiego przetrwał. (…) Kolejne pokolenia, które wychowywały się w Polsce już po II wojnie światowej, to są pokolenia tych, którzy tworzą polską inteligencję w latach 70. i 80. To są ludzie bardzo często pochodzący z rodzin chłopskich czy robotniczo-chłopskich, ale jednak przywiązani do polskiej historii, do polskiej kultury, do polskiej niepodległości. (…) Stalin nie docenił Polaków jako narodu i liczył na to, że będzie można nas sowietyzować pozbawiając nas elit. To się nie powiodło i ruch „Solidarność” jest tego najlepszym przykładem. Dziesięciomilionowy ruch, sprzeciwił się nie tylko komunistom w Polsce, ale w ogóle sprzeciwił się sowietyzacji Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział historyk.
Prezydent RP @NawrockiKn: Państwo polskie po nich wróciło. To uroczystość, podczas której żal łączy się z radością. Spójrzmy na ten pogrzeb przez pryzmat tego, kim dzisiaj jesteśmy; kim są wolni i suwerenni obywatele państwa polskiego. Wymordowano naszą elitę, wlewano w nas… pic.twitter.com/fAF1o00JL8
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) September 17, 2025
Cała rozmowa z dr. Robertem Derewendą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



