fot. PAP/Jakub Kamiński

Po decyzji prezydenta o podpisaniu nowelizacji ustawy o IPN politycy tradycyjnie podzieleni

Politycy partii rządzącej, ugrupowania Kukiz’15, a także ludowcy pozytywnie oceniają decyzję prezydenta. Innego zdania jest totalna opozycja. Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela oświadczyło, że wciąż liczy na wprowadzenie „zmian i poprawek” w ustawie. 

Nowe przepisy przełamują niemoc III RP w prowadzeniu narracji historycznej zagranicą. Prezydent podjął dobrą decyzje – powiedział tuż po jej ogłoszeniu wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

– To nam da szansę i nadzieję na to, że będziemy mogli prowadzić jeszcze dialog z naszymi partnerami, również tymi z zagranicy, i tłumaczyć nasze intencje. Być może wkrótce na poziomie przepisów wykonawczych uda się doprecyzować pewne elementy związane z tą ustawą i rozwiać wszelkie wątpliwości – teraz będzie taki moment po wejściu tej ustawy w życie. Nam zależy na dobrych stosunkach z Izraelem – podkreślił Patryk Jaki.

Z decyzji prezydenta zadowolone jest Prawo i Sprawiedliwość.

– Ona z jednej strony mówi o tym, że prawo obowiązuje, natomiast prezydent – słysząc wątpliwości strony żydowskiej – kieruje ją do Trybunału, by ten ostatecznie rozstrzygnął, czy rzeczywiście strona izraelska ma słuszne obawy co do tego, że w jakiś sposób mówienie o prawdzie historycznej będzie zagrożone – wskazała wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

To bardzo dobre wyjście z sytuacji mówi – mówił Paweł Kukiz, lider Kukiz’15.

– Ja nie widzę w tej ustawie nieprecyzyjności i nieścisłości. W polskiej wersji w każdym razie nie widzę żadnych nieścisłości i nieporozumień. Ale mimo wszystko jest pokazanie – poprzez skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego – że jesteśmy cały czas otwarci i cały czas gotowi do, również w razie czego, wprowadzenia pewnych doprecyzowań – powiedział Paweł Kukiz.

Ludowcy przekonują, że prezydent podjął taką decyzję jakiej oczekiwało Polskie Stronnictwo Ludowe.

– Trzeba wyprowadzić pozycję Polski na arenie międzynarodowej na prostą. Dziś jesteśmy w trudnej sytuacji jako kraj. Nasza dyplomacja ponosi, niestety, porażki – jedna za drugą, dlatego grupa ds. trudnych powinna rozpocząć jak najszybciej swoje działania – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Dobrze, że prezydent podpisał ustawę, ale jej skierowanie do Trybunału wydłuża okres nacisku na Polskę – mówił lider ruchu Narodowej Robert Winnicki.

  To jest zupełnie niezrozumiały krok, żeby kierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, bo to wszystko jakby przeciąga, to sprawia też, niestety, że prezydent stracił dobrą okazję – przy swoim długim wystąpieniu nie wspomniał ani jednym słowem o trwającej od półtorej tygodnia agresji dyplomatycznej i politycznej Izraela na Polskę. Tutaj Ruch Narodowy zdecydowanie krytykuję tę postawę prezydenta – powiedział poseł Robert Winnicki.

Decyzję prezydenta krytykuje totalna opozycja. Platforma Obywatelska zapowiedziała, że w najbliższych dniach przedstawi propozycje nowego prawa.

– Uległ, stchórzył, podpisał. To jeszcze pogłębi konflikt dyplomatyczny na linii Polska – Stany Zjednoczone, Polska – Izrael czy Polska – Ukraina – mówił poseł PO Sławomir Neumann.

Według Nowoczesnej, decyzja prezydenta zagraża bezpieczeństwu Polski. Dlatego liderka ugrupowania apeluje o zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

– Wiemy już, że ustawa jest podpisana, ale mimo wszystko musimy porozmawiać o tym, w jaki sposób zabezpieczyć bezpieczeństwo Polski wobec takiej sytuacji jeśli chodzi o kryzys dyplomatyczny – powiedziała przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

TV Trwam News/RIRM

drukuj