fot. twitter.com/ipngovpl

IPN powiadomi prokuraturę ws. bytomskiej tablicy poświęconej żołnierzom niemieckim

Odsłonięta przed kilkoma dniami na cmentarzu w Bytomiu tablica poświęcona m.in. żołnierzom narodowo-socjalistycznych Niemiec została umieszczona nielegalnie i powinna być niezwłocznie usunięta – ocenił IPN, który zapowiedział skierowanie sprawy do prokuratury.

Chodzi o tablicę na cmentarzu parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przy ul. Powstańców Śląskich w Bytomiu, która – jak podano w czwartkowym komunikacie Instytutu – gloryfikuje żołnierzy narodowo-socjalistycznych Niemiec z okresu II wojny światowej, członków Selbstschutzu i Freikorpsów oraz zamordowanych i ciemiężonych Niemców ze Wschodu. Przed wojną Bytom leżał w granicach Niemiec.

„Instytut Pamięci Narodowej oświadcza, że jest to obiekt wystawiony nielegalnie, powstał z naruszeniem przepisów prawa polskiego, ponadto jest nie do pogodzenia z szacunkiem dla pamięci ofiar niemieckich zbrodniczych formacji narodowo-socjalistycznych. Każdy tego rodzaju obiekt powinien zostać niezwłocznie usunięty. Instytut w każdym tego rodzaju przypadku bezprawnych działań będzie składał zawiadomienia do prokuratury” – oświadczył w czwartek rzecznik IPN Adam Stefan Lewandowski.

Przedstawiciele IPN wskazują, iż Selbstschutz to formacja odpowiedzialna za terroryzowanie polskiej ludności i zabójstwa polskich działaczy już w latach 20. XX w. – szczególnie na terenie Górnego Śląska.

„Po wybuchu II wojny światowej od pierwszych dni niemieckiej agresji na Polskę członkowie Selbstschutzu uczestniczyli w akcjach masowej eksterminacji obywateli RP, jego członkowie brali udział w aresztowaniach i zbiorowych egzekucjach, wykazując się niejednokrotnie wyjątkowym bestialstwem wobec przedstawicieli polskich elit” – podał Instytut.

Oddziały Freikorps, również upamiętnione przez odsłoniętą w Bytomiu tablicę, brały udział w zwalczaniu polskich organizacji po I wojnie światowej, m.in. występując zbrojnie przeciwko powstaniom śląskim. Członkami tej formacji byli późniejsi prominentni członkowie władz nazistowskich Niemiec, w tym zbrodniarze wojenni Erich von dem Bach-Zelewski i Rudolf Hoess.

Bytomska tablica powstała – jak informuje IPN – z inicjatywy szefa Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej w tym mieście Markusa Tylikowskiego, przy wsparciu m.in. posła do Bundestagu Stephana Protschka z Alternative für Deutschland, który współfinansował wykonanie tablicy.

„Z dostępnych nam informacji wynika, że zarządca cmentarza nie wyraził zgody na instalację tablicy. Inicjatorzy upamiętnienia nie uzyskali opinii Instytutu Pamięci Narodowej, wymaganej zapisem (…) ustawy o IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Dodatkowo umieszczenie na upamiętnieniu inskrypcji wyłącznie w języku niemieckim narusza ustawę z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim” – napisał w oświadczeniu rzecznik IPN.

Tablicę odsłonięto 17 listopada, kiedy w Niemczech obchodzony był Narodowy Dzień Żałoby poświęcony pamięci ofiar wszystkich wojen i represji totalitarnych. W centralnych uroczystościach w Berlinie brała udział – na zaproszenie strony niemieckiej – także delegacja IPN. Podczas uroczystości oddano hołd niewinnym ofiarom zbrodni niemieckiego narodowo-socjalistycznego reżimu, a także wezwano do pokoju, pojednania i współpracy. W tym samym czasie w Bytomiu odsłonięto kontrowersyjną tablicę.

„Tego rodzaju działania w sposób bulwersujący godzą w pamięć milionów obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – narodowości polskiej i żydowskiej – zamordowanych przez członków zbrodniczych formacji narodowo-socjalistycznych Niemiec. Stanowią zarazem zaprzeczenie idei dobrosąsiedzkiej współpracy i porozumienia” – czytamy w czwartkowym oświadczeniu IPN.

Instytut przypomina, że upamiętnienie żołnierzy formacji III Rzeszy na terenie Polski w miejscu innym niż wyznaczone 13 niemieckich zbiorczych cmentarzy wojennych (według ustalonych reguł) jest nie do pogodzenia z obowiązującymi od przeszło 25 lat zasadami współpracy polsko-niemieckiej.

PAP

drukuj