fot. PAP/Adam Warżawa

D. Tusk chce zaskarżyć umowę handlową UE–Mercosur do TSUE. W tej sprawie nic się nie dzieje – alarmuje opozycja

Rząd Donalda Tuska zapewnia, że zaskarży umowę handlową Unia Europejska–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To mogłoby znacznie opóźnić wdrażanie jej w życie. Tymczasem z interwencji poselskiej opozycji wynika, że rząd nie zrobił nic w tym kierunku, a Ursula von der Leyen już w sobotę chce ostatecznie podpisać dokument w Paragwaju. 

W piątek Rada Unii Europejskiej przegłosowała kwalifikowaną większością umowę handlową z blokiem Mercosur. Cały proces odbył się z pogwałceniem traktatów. Polski rząd ustami ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, zapowiada, że zaskarży dokument do TSUE poprzez Parlament Europejski.

Ta skarga będzie składana w przyszłym tygodniu – zaznaczył Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

By głosowanie w Parlamencie Europejskim było skuteczne, za zaskarżeniem umowy handlowej musi zagłosować cała frakcja Europejskiej Partii Ludowej. To mało realne, ponieważ zasiada w niej m.in. Ursula von der Leyen, a to jej i Niemcom najbardziej zależy na podpisaniu umowy. Na taki scenariusz liberalno-lewicowy rząd także zdaje się mieć przygotowane działania.

–  My też – jako kraj członkowski – będziemy przygotowywać taką skargę i przygotowujemy w zasadzie – powiedział Stefan Krajewski.

Tymczasem politycy Konfederacji po interwencji poselskiej w Kancelarii Premiera alarmują, że ani u Donalda Tuska, ani w żadnym resorcie nie trwają prace nad przygotowaniem skargi do TSUE. Europoseł Anna Bryłka domaga się, by polski rząd zaskarżył umowę jednostronnie lub z krajami, które także są przeciw.

W najbliższą sobotę Ursula von der Leyen będzie chciała podpisać umowę w Paragwaju z krajami Mercosur bez zgody Parlamentu Europejskiego. Tym bardziej potrzebna jest szybka interwencja również polskich władz – podkreśliła Anna Bryłka.

Złożenie zaskarżenia już powoduje, że wszelkie działania przy wdrażaniu umowy handlowej zostają wstrzymane. Jest jeszcze jedna, szybsza ścieżka interwencyjna. PiS postuluje, aby rząd Donalda Tuska wystąpił z pilnym wnioskiem o wydanie opinii o umowie przez TSUE. Prośbę o jej wydanie można przygotować i wysłać w kilka godzin – przekonywał poseł Paweł Sałek.

Wystąpienie o tę opinię wobec tej umowy będzie jasnym sygnałem, czy rzeczywiście Donald Tusk chce, żeby ta umowa była podpisana, czy – tak jak mówi na polskim gruncie medialnym – żeby nie była podpisana. To będzie pewne „sprawdzam” – wskazał Paweł Sałek, poseł PiS.

Z kolei nawet przychylne rządowi media piszą o „fatalnej strategii polskich władz ws. Mercosuru”. Sztywny sprzeciw i brak negocjacji sprawiły, że Polska nie uzyskała w Brukseli żadnych dodatkowych pieniędzy dla rolników czy realnych gwarancji ochrony rynków. Premier Tusk mówi jedynie, że przygotowywane jest rozporządzenie, które ma uchronić Polskę przed gorszej jakości żywnością z Ameryki Południowej.

Ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne, żywnościowe, np. kwestia blokowania czy eliminowania produktów z nadmiarem pestycydów z naszego punktu widzenia bezpieczeństwa – podkreślił Donald Tusk.

O jakie konkretnie towary i pestycydy chodzi – tego już premier nie mówi. Rząd nie planuje też nałożyć jednostronnego embarga na produkty wrażliwe, takie jak drób czy wołowina. Ale władza działa szybko i sprawnie w innej kwestii. Rolnika, który w proteście przeciw umowie oblał gnojowicą dom ministra Stefana Krajewskiego w zeszły piątek, zatrzymano i trafił do aresztu na 2 miesiące. To działanie motywowane politycznie – wskazała adwokat rolnika, Magdalena Majkowska.

Zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w tej konkretnej sytuacji nie ma żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. Nie jest też tak, że materiał dowodowy potwierdza dokonanie zarzucanego podejrzanemu czynu – zaznaczyła mec. Magdalena Majkowska.

Obrona domaga się uchylenia postanowienia o tymczasowym areszcie dla rolnika. Z kolei prokuratura może wnioskować o przedłużenie aresztu.

TV Trwam News

drukuj