fot. PAP/Darek Delmanowicz

Będą nowe przepisy ws. wiatraków?

Specjalna sejmowa podkomisja kończy prace nad projektem ustawy PiS-u w sprawie farm wiatrowych.

Zgodnie z projektem, minimalna odległość między wiatrakiem, a budynkiem mieszkalnym miałaby wynosić 10-krotność wysokości wiatraka. Taka sama odległość miałaby być zachowana przy budowie nowych wiatraków m.in. przy granicach Parków Narodowych, rezerwatów, obszarów Natura 2000. Istniejące wiatraki, które nie spełniają kryterium odległości, nie mogą być rozbudowywane; dopuszczalny jest jedynie ich remont.

W środę na sejmowej Komisji Infrastruktury odbyło się I czytanie projektu, który został skierowany do podkomisji.

Posłowie opozycji krytykują projekt. Poseł Paweł Olszewski z PO przekonuje, że ,,wydaje on wyrok śmierci na elektrownie wiatrowe”. Nie zgadza się z tym poseł PiS Bogdan Rzońca, przedstawiciel wnioskodawców. Podkreśla on, że projekt jest odpowiedzią m.in. na protesty mieszkańców.

Nie przyświeca nam żadna ideologia. Nie chcemy, co nam zarzuca Platforma Obywatelska i .Nowoczesna, odstraszać ludzi od inwestycji wiatrowych. Nie chcemy blokować inwestycji w odnawialne źródła energii, ale chcemy zauważyć, że odnawialne źródła energii to nie tylko inwestycje wiatrakowe – to także geotermia, biogazownie, fotowoltaika. Środki finansowe, które są dostępne na rynku w tej nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, czy środki budżetowe muszą być przeznaczone na różne źródła energii odnawialnej. Jeśli chodzi o farmy wiatrowe, to one były budowane w sposób, który powodował krzywdę ludzką, utratę majątków, ale przede wszystkim jest bardzo wiele skarg, że farmy wiatrowe wpływają niekorzystnie na zdrowie i ludzi – zaznacza poseł Bogdan Rzońca.

Projekt zakłada, że elektrownia wiatrowa może być zlokalizowana wyłącznie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W planie miejscowym ma zostać określona maksymalna całkowita wysokość elektrowni wiatrowej.

Nowe rozwiązania miałyby wejść w życie 14 dni od ich ogłoszenia.

RIRM

drukuj