fot. X/Instytut Pamięci Narodowej

45 lat temu narodziła się „Solidarność”

45 lat temu Polacy wymusili na władzy komunistycznej zgodę na niezależne związki zawodowe. Porozumienia sierpniowe z 1980 r. stały się punktem zwrotnym w historii, początkiem „Solidarności” i jednocześnie początkiem końca systemu komunistycznego.

Latem 1980 r. kraj paraliżowały protesty. Powodem była podwyżka cen mięsa, ale szybko do postulatów ekonomicznych doszły żądania wolności i godności. 14 sierpnia wybuchł strajk w Stoczni Gdańskiej po zwolnieniu Anny Walentynowicz. Wkrótce przyłączyły się kolejne zakłady. Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który sformułował 21 postulatów. Najważniejszym z nich było prawo do niezależnych związków zawodowych.

– To oczywiście olbrzymia zasługa długiego trwania prymasostwa ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, ale także tego impulsu, jakim była pierwsza pielgrzymka papieża Jana Pawła II. Zapewne „Solidarności” zbudowanej wewnętrznie na wartościach katolickich nie byłoby, gdyby nie te dwie niezwykle postaci – zwrócił uwagę prof. Jan Żaryn, historyk, w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam. [więcej]

Pod koniec sierpnia 1980 r. protestowało już 700 zakładów pracy i blisko 700 tysięcy osób. 30 sierpnia porozumienie podpisano w Szczecinie, dzień później – w Gdańsku. To tam ogłoszono potem przełom – powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”.

– „Solidarność” była doświadczeniem pokoleniowym. Niezwykle ważne było stworzenie możliwości legalnego działania na dużą skalę i to się stało dzięki porozumieniom sierpniowym – zaznaczył prof. Krzysztof Kawalec, historyk.

W krótkim czasie ruch zrzeszał blisko dziesięć milionów osób. Była to największa organizacja społeczna w historii Polski. „Solidarność” szybko wyszła poza sprawy pracownicze. Stała się ruchem obywatelskim, w którym rodziła się wolna debata, niezależna prasa, a nawet nowe organizacje rolnicze i studenckie.

– Ten gen wolności, który w Polakach jest zakodowany, zawsze przyniesie swój owoc. Tym owocem jest „Solidarność”, a „Solidarność” oznacza wolność – powiedział wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Karol Polejowski.

Dla wielu uczestników wydarzeń tamte dni to nie tylko historia, ale i lekcja na dziś.

– Tak jak „Solidarność” była niewątpliwie kolejnym etapem walki z komuną, tak w tej chwili ta rocznica przypomina nam, że dalej musimy walczyć o polskie interesy, nawet jeżeli przeciwnik się zmienił – zaznaczył Andrzej Gwiazda, współtwórca NSZZ „Solidarność”.

Porozumienia sierpniowe otworzyły drogę do zmian, które dekadę później doprowadziły do upadku komunizmu i do dziś pozostają symbolem odwagi, jedności i walki o wolność.

TV Trwam News

drukuj