fot. PAP/Albert Zawada

Mocne słowa o suwerenności, podziale na prawicy i sytuacji polskiej wsi. Pos. J. Sasin: Nastąpiło ciche porozumienie pomiędzy M. Morawieckim a D. Tuskiem

Wybór Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu, spór o polską suwerenność oraz coraz trudniejsza sytuacja rolników – to główne tematy rozmowy z posłem Prawa i Sprawiedliwości, Jackiem Sasinem, na antenie Radia Maryja. Były wicepremier i minister aktywów państwowych w środowych „Aktualnościach dnia”  ostro ocenił zarówno sejmowe głosowanie, jak i politykę obecnego rządu. Padły także mocne słowa pod adresem środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego.

Marcin Horała został wicemarszałkiem Sejmu. W głosowaniu otrzymał 254 głosy, kandydat PiS Marcin Ociepa 167. Jacek Sasin przekonywał, że wynik tego głosowania należy postrzegać szerzej – jako kolejny element politycznego sporu na prawicy.

Poseł mówił, że Prawo i Sprawiedliwość przez długi czas nie chciało zgłaszać alternatywnej kandydatury na wicemarszałka, ponieważ – jak wskazywał – nie chciano dopuścić do sytuacji, w której większość sejmowa miałaby decydować, który polityk ma pełnić tę funkcję. Ostatecznie klub zgłosił Marcina Ociepę.

To, co się wydarzyło, trudno ocenić inaczej niż negatywnie i to z kilku powodów. Większość „Koalicji 13 grudnia” złamała zapewnienie, które słyszeliśmy od dwóch i pół roku, że Prawo i Sprawiedliwość będzie miało możliwość uzyskać funkcję wicemarszałka dla jednego z naszych polityków pod warunkiem, że to będzie inny kandydat niż pani marszałek Elżbieta Witek. My bardzo długo uważaliśmy, że w tej sytuacji nie będziemy zgłaszać innej kandydatury, bo też nie chcieliśmy ulegać tego typu dyktatowi, że rządzący będą wskazywać nam, który polityk ma prawo być marszałkiem, który nie ma prawa być marszałkiem. Ale jednak ta perspektywa dwóch i pół roku, która jest za nami, czy prawie trzech lat, która jest za nami, pokazała, że z tego powodu już nie uczestniczymy w pracach prezydium Sejmu. Wiele informacji nie dociera do naszego klubu. Nie uczestniczymy w żadnych ustaleniach, nawet jeśli i tak byłby to nasz głos mniejszościowy, ale i tak zawsze warto próbować zmieniać te fatalne decyzje, które w prezydium Sejmu zapadają – mówił.

Zdaniem polityka PiS, późniejsze zgłoszenie Marcina Horały doprowadziło do podziału głosów prawicy. Były wicepremier szczególnie krytycznie ocenił zachowanie posłów skupionych wokół stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.

Początkowo nasz kandydat Marcin Ociepa był nie tylko chwalony przez Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników, ale wręcz nawet Mateusz Morawiecki publicznie zapewniał, że on i jego ludzie poprą tę kandydaturę. Mówił o tym i na konferencjach prasowych, zapewniał o tym również samego naszego kandydata, że jego grupa tego poparcia udzieli. Niestety zmienił zdanie, postanowił rozbić głosy Prawa i Sprawiedliwości, głosy polskiej prawicy, postanowił dać alibi drugiej stronie, aby zagłosować się w ten sposób i wybrać swojego kandydata Marcina Horałę. Niestety musimy ocenić, że to, co się wydarzyło ostatecznie, definiuje to ugrupowanie Mateusza Morawieckiego i jego ludzi, tych posłów, którzy odeszli z Prawa i Sprawiedliwości, jako wspólników już dzisiaj rządzącej „Koalicji 13 grudnia”. Jako ludzi, którzy postanowili dogadać się z drugą stroną, postanowili zdradzić ideały polskiej patriotycznej prawicy, zdradzić ten program i ten polityczny marsz, tą drogą, którą idzie Prawo i Sprawiedliwość – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem byłego ministra aktywów państwowych wydarzenia wokół wyboru wicemarszałka mają być dowodem na głębszy konflikt polityczny.

Dlaczego tak zrobili, dlaczego tak się stało? Pewnie wkrótce się okaże. Ja mogę tylko powiedzieć, że to nie jest niestety jedyny dowód na to, że nastąpiło ciche porozumienie pomiędzy Morawieckim a Tuskiem – dodał.

Jacek Sasin mówił także o zagrożeniach dla suwerenności Polski. Jak przekonywał, w takich sprawach nie ma miejsca na polityczne kompromisy. Poseł PiS odniósł się do głosowania w Sejmie nad ustawą dotyczącą respektowania w Polsce wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

– My w sprawach polskiej suwerenności, decydowania nas Polaków o sobie, jesteśmy nieprzejednani i nigdy nie będziemy tutaj ulegali jakimkolwiek naciskom. Niestety nasi byli koledzy z Rozwoju Plus, z partii Mateusza Morawieckiego, wstrzymali się od głosu nad tą ustawą. Jak ocenić kogoś, kto wstrzymuje się od głosu w sytuacji, kiedy rzecz dotyczy polskiej suwerenności, dotyczy naszej podmiotowości, naszej możliwości decydowania o sobie, dotyczy tego, czy Polska będzie jeszcze krajem, który może o sobie decydować? (…) To są kwestie dotyczące również migrantów, kwestie dotyczące spraw ekonomicznych, narzucania nam różnego rodzaju niekorzystnych dla Polski rozwiązań – zauważył Jacek Sasin.

W rozmowie pojawił się także temat sytuacji polskiej wsi. Rolnicy mierzą się ze skutkami unijnej polityki rolnej, wysokimi cenami paliw i niskimi cenami w skupach. Poseł zauważył, że zamiast rozmawiać z rolnikami, w gmachu Ministerstwa Rolnictwa urządzono pokaz mody.

Prowadzący audycję zwrócił uwagę na problemy rolników i jednoczesne zorganizowanie pokazu mody w gmachu Ministerstwa Rolnictwa. Jacek Sasin zestawił tę imprezę z problemami, z którymi -według niego -mierzą się obecnie producenci rolni.

– Szczerze mówiąc nie wiem, jak w spokojnych słowach odnieść się do tego, co wydarzyło się w gmachu Ministerstwa Rolnictwa, bo rzeczywiście to z jednej strony coś niewyobrażalnego, ale z drugiej strony niezwykle symbolicznego. W sytuacji, kiedy rzeczywiście polskie rolnictwo przeżywa chyba najpoważniejszy od bardzo wielu lat – a być może w całej tej historii po 1989 roku – kryzys, kiedy mamy nie tylko kumulację tych krajowych problemów związanych z niską ceną płodów rolnych czy – szerzej – produktów polskiej wsi. W sytuacji, kiedy mamy rekordowo drogie paliwo, to szczególnie uderza w rolników – podkreślił.

Były wicepremier przekonywał, że w obliczu problemów rolnictwa resort powinien koncentrować się przede wszystkim na działaniach, które mają poprawić sytuację gospodarstw rolnych.

Poseł Jacek Sasin zarzucił rządzącym koncentrowanie się na sporach politycznych.

– Ten rząd jest rządem załatwiania własnych interesów, interesów swoich bliskich, swoich politycznych sojuszników, swoich działaczy. Jest rządem, który skupia się na różnego rodzaju igrzyskach, czy to igrzyskach związanych z tak zwanymi rozliczeniami, czy właśnie na tego typu igrzyskach, jak organizowanie różnego rodzaju imprez, eventów. To jest to, czym się ten rząd zajmuje. Jestem przekonany, ze Polacy coraz bardziej uświadamiają sobie, że ten rząd do niczego dobrego nas nie doprowadzi, że żadnych realnych problemów w Polsce nie rozwiąże. Ten rząd Polakom po prostu szkodzi – podsumował.

Poseł wyraził nadzieję na zmianę rządu po nadchodzących wyborach parlamentarnych.

– Za rok będziemy mieli szansę dobrej zmiany w Polsce. Taką dobrą zmianę można załatwić za rok poprzez wybory, ale ten rok będzie na pewno rokiem trudnym, bo tak jak już powiedziałem, ten rok będzie rokiem nierozwiązanych problemów – dodał.

Cała rozmowa z posłem Jackiem Sasinem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj