Spór w Senacie o podatek od zysków koncernów paliwowych. PiS: Potrzebne są poprawki
Senat rozpatrzył ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Rząd chce z tych pieniędzy finansować program obniżający ceny paliw. Prawo i Sprawiedliwość przekonuje jednak, że przepisy w obecnym kształcie są niezgodne z konstytucją, ponieważ mają działać wstecz.
Podatek ma objąć nadzwyczajne zyski osiągane od marca tego roku do marca przyszłego. Wiceminister finansów, Jarosław Neneman, przekonywał, że jest to rozwiązanie jednorazowe, przygotowane na czas nadzwyczajnej sytuacji na rynku.
Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło dwie poprawki, które mają odpowiedzieć na zastrzeżenia prezydenta. Wyjaśnił je senator Krzysztof Bieńkowski.
– Chodzi o to, żeby ustawa obowiązywała od momentu jej uchwalenia, na przykład od 1 listopada – taka jest pierwsza poprawka. Druga poprawka, którą złożyliśmy i która również jest zgodna z tym, co postuluje pan prezydent, dotyczy przeznaczenia tych zysków na obniżkę cen paliw. Chodzi o to, żeby było to zapisane w ustawie, a nie zależało od widzimisię ministra. Jeśli te dwie poprawki przejdą, to zgodnie ze słowami ministra Szefernekera taka ustawa zyska również poparcie pana prezydenta – zaznaczył Krzysztof Bieńkowski.
Senackie komisje oraz większość rządząca chcą przyjąć ustawę bez poprawek. Głosowanie odbędzie się w czwartek.
Jeśli Senat nie zmieni przepisów, ustawa trafi do prezydenta w wersji uchwalonej przez Sejm. Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego sygnalizują, że w takim kształcie nie zostanie ona podpisana.
RIRM



