PAP/Paweł Supernak

Zbigniew Ziobro nie trafi do aresztu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie trafi do aresztu. Sąd odrzucił wniosek sejmowej komisji ds. Pegasusa i wskazał, że komisja mogła przesłuchać posła, gdyby sama nie uciekła z posiedzenia.

Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek komisji śledczej do spraw Pegasusa ws. trzydziestodniowego aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry.

„Komisja nie miała podstaw prawnych do występowania o to, żeby zastosować środek, który jest najsurowszym ze środków, jakie możemy stosować wobec biegłych czy świadków, z uwagi na to, co wydarzyło się w związku z doprowadzeniem pana Zbigniewa Ziobry” – wskazała Anna Ptaszek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie.

Sąd wskazał wprost – komisja mogła przesłuchać byłego ministra, ale sama uciekła z posiedzenia.

„Jeśli organ odstępuje od czynności przesłuchania, sam z własnej woli, z własnej inicjatywy, nie może domagać się zastosowania środka, który jest bardzo represyjny” – dodała rzecznik.

To kompromitacja komisji ds. Pegasusa – tak decyzję sądu skomentował poseł PiS Zbigniew Ziobro.

„Z całą pewnością jest to kompromitacja. Kompromitacja dla każdego uważnego obserwatora, który śledził fakty. Była oczywista od samego początku” – podkreślił Zbigniew Ziobro.

Jak wyglądały fakty? Cofnijmy się do 31 stycznia tego roku. Komisja ds. Pegasusa zawnioskowała o trzydziestodniowy areszt dla polityka, bo ten miał się nie stawić na przesłuchaniu.

– O godz. 10.30 powinien siedzieć na tym krześle z napisem „świadek”. Świadka nie ma, uniemożliwił policji polskiej zrealizowania czynności doprowadzenia – mówił wówczas członek komisji, poseł KO Witold Zembaczyński.

Ale to nieprawda. Przed godz. 10.30, a więc przed rozpoczęciem posiedzenia komisji, poseł Zbigniew Ziobro dobrowolnie oddał się w ręce policji, by ta doprowadziła go do Sejmu na przesłuchanie.

Straż Marszałkowska potwierdziła, że komisja wiedziała, że poseł Zbigniew Ziobro został zatrzymany i już jedzie do Sejmu – wskazał pełnomocnik byłego ministra, adwokat Michał Hajduk.

– Mogła go przesłuchać, a skoro wiedziała i mogła go przesłuchać, to nieprzesłuchanie nie może być podstawą aresztowania – powiedział.

Przewodnicząca sejmowej komisji śledczej Magdalena Sroka zapowiada apelację.

– Nie zgadzamy się z tą decyzją – oznajmiła.

Prawnik dr Michał Skwarzyński zwraca uwagę, że w ustawie o komisji śledczej nie ma podstawy prawno-materialnej do pozbawienia wolności człowieka.

– Próba w ogóle zaaresztowania Zbigniewa Ziobry, pozbawienia wolności człowieka bez podstawy prawnej jest poza naszą cywilizacją. To jest kolejny kamień milowy, który łamie rząd Tuska (…). To jest skandal, a skandal także niebywały z tego powodu, że wszyscy wiemy, jak przebieg tej komisji konkretnej wyglądał, to znaczy zrobiono absolutnie wszystko, żeby Zbigniewa Ziobro nie przesłuchać – przypomniał dr Michał Skwarzyński.

Dziś komisja miała przesłuchać byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę. Nie stawił się jednak przed komisją, więc ta zawnioskuje do sądu o jego siłowe doprowadzenie przez policję.

TV Trwam News

drukuj