Zapłacimy więcej za smartfony, komputery czy telewizory
Za pół roku pojawi się nowy podatek, który podwyższy ceny smartfonów, komputerów, telewizorów, a nawet papieru do drukarek. Rząd mówi o walce z piractwem internetowym. Opozycja ostrzega, że w sposób niekonstytucyjny rządzący wprowadzają podwójne opodatkowanie.
Podatek zwany opłatą reprograficzną to mechanizm znany od lat. Twórcy otrzymują pewne rekompensaty za nielegalne kopiowanie ich treści. Teraz na wpis do dziennika ustaw czeka nowelizacja rozporządzenia w tej sprawie. Poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, podkreślił, że zmiana ta po raz kolejny uderzy w kieszenie Polaków.
– Jeżeli wprowadzamy podatek obrotowy nawet jedno- czy dwu-procentowy, to w oczywisty sposób producenci, a także dostawcy doliczą go do ceny. Trudno sobie wyobrazić, żeby pokryli to obciążenie ze swojej marży. Takiej możliwości nie ma, nawet przy dużej konkurencji na rynku, więc jest to oczywiste, że obciąży to konsumentów. Natomiast jest to dziwne rozwiązanie w sytuacji, kiedy już płacimy za dostęp. To jest dodatkowa opłata, która jest zaadresowana do tego typu środowisk. Jako Prawo i Sprawiedliwość bardzo mocno zaprotestowaliśmy w tej sprawie – wyjaśnił polityk.
Rządzący argumentują, że nowelizacja m.in. aktualizuje katalog urządzeń objętych systemem opłat, bo rozporządzenie obejmowało m.in. takie nośniki jak kasety VHS, faks oraz nagrywarki DVD.
RIRM




